Dlaczego smutniejemy jesienią, skoro to taka kolorowa pora roku? Jadąc do pracy mijam park pełen liściastych drzew. Intensywna czerwień przepleciona ze złotem i resztkami seledynowej zieleni daje niesamowicie malarski efekt. Jednak cała ta paleta przeniesiona na płótno lokalnego "Nikifora" okazuje się niemożebnym kiczem. Na szczęście drzewa mają gdzieś, jak je ktoś namaluje. Żółkną bez umiaru, powodując moje zagapienia na pewnym odcinku trasy.
Nie mogę się doczekać, gdy pogubią całkiem liście - wtedy są najprawdziwsze. Wtedy przyprawiają mnie o estetyczny dreszcz ;)
jeśli fałszywy szeląg
zadźwięczał w kieszeni
za oknem ciemność i mgła
nie widać końca tunelu
idź
gdy za plecami
płoną wszystkie mosty
las wyciąga szpony
by cię zatrzymać
nie odwracaj głowy
nawet gdy słowa
zwiędły na wargach
nim zdążyły pofrunąć
idź
masz jeszcze ciało -
ostatnią deskę ratunku dla duszy
Grafika" D. Klimczak









