środa, 16 października 2013

Ostatnia deska


Dlaczego smutniejemy jesienią, skoro to taka kolorowa pora roku? Jadąc do pracy mijam park pełen liściastych drzew. Intensywna czerwień przepleciona ze złotem i resztkami seledynowej zieleni daje niesamowicie malarski efekt. Jednak cała ta paleta przeniesiona na płótno lokalnego "Nikifora" okazuje się niemożebnym kiczem. Na szczęście drzewa mają gdzieś, jak je ktoś namaluje. Żółkną bez umiaru, powodując moje zagapienia na pewnym odcinku trasy.
Nie mogę się doczekać, gdy pogubią całkiem liście - wtedy są najprawdziwsze. Wtedy przyprawiają mnie o estetyczny dreszcz ;)




jeśli fałszywy szeląg
zadźwięczał w kieszeni
za oknem ciemność i mgła
nie widać końca tunelu

idź

gdy za plecami
płoną wszystkie mosty
las wyciąga szpony
by cię zatrzymać

nie odwracaj głowy

nawet gdy słowa
zwiędły na wargach
nim zdążyły pofrunąć

idź

masz jeszcze ciało -
ostatnią deskę ratunku dla duszy




Grafika" D. Klimczak

wtorek, 15 października 2013

Traktat o łuskaniu fasoli




Książka pełna perełek. Oto niektóre z nich. Jest ich więcej, ale coś trzeba było wybrać...


Przecież to, że się rodzimy i umieramy jest już porządkiem, który nakazuje nam żyć (str. 60)

Każda wzajemność jest ograniczeniem. (str. 61)

Sam przed sobą każdy chciałby wyjść jak na ślubnej fotografii. Uczesany, ogolony, w garniturze, w krawacie, uśmiechnięty i żeby mu dobrze z oczu patrzyło. No, i jak najmłodziej. I wierzy, że to on. Tylko gdyby się tak uczciwie sobie przyjrzał… ( 80)

- Nie rób tego - powiedział. - Powiesiłem się i nie widzę różnicy. (str.110)

Nie wszerz się żyje, tylko w głąb. (str. 215)

Czasem i łoś zatęskni za ludźmi.( str. 285)

Świadomość, co prawda, zawsze przychodzi poniewczasie, niezależnie od wieku. Na tym polega nasz ludzki los, zawsze poniewczasie. Zawsze już po wszystkim. Bo tez świadomość jest naszym losem, nie życie.( 327)

Jedyne miejsce człowieka jest tylko w nim. Niezależnie, czy jesteśmy tu, czy gdzie indziej. Teraz czy kiedykolwiek. Wszystko, co na zewnątrz, to jedynie złudzenia, okoliczności, przypadki, pomyłki. Człowiek jest sam dla siebie zwłaszcza tym ostatnim miejscem. (str. 357)

To prawda, że całe życie musimy udawać, żeby żyć. Nie ma chwili, żebyśmy nie udawali. I nawet sami przed sobą udajemy. W końcu jednak przychodzi taka chwila, że nie chce nam się dłużej udawać. Stajemy się sami sobą zmęczeni. Nie światem, nie ludźmi. Sami sobą. (str. 357)

Milczenie też głos. I także słowa. Tylko, żeby tak powiedzieć, słowa, które straciły wiarę w siebie. (str.361)



Też wiele przeżyłem, lecz nie było to dla mnie takie ważne jak to, czym ona była naznaczona. Nie, nie o to chodzi, że współcierpiałem z nią. Czy zresztą miłość potrzebuje współcierpienia? Chodzi mi o to, że odczuwałem jej istnienie jako moje istnienie. Pyta pan, co to znaczy? To, że jakbym całe brzemię czyjegoś istnienia pragnął wziąć na siebie. (...) Jakby pan pragnął za tego kogoś umrzeć, żeby on nie musiał doświadczać swojego umierania.( str.398)



Według mnie wszystko od słów zależy. Jakie słowa, takie rzeczy, zdarzenia, myśli, wyobrażenia, sny i wszystko, nawet na samym dnie człowieka. Byle jakie słowa, byle jaki człowiek, byle jaki świat, byle jaki nawet Bóg. ( str. 396)


,,Traktat o łuskaniu fasoli" Wiesława Myśliwskiego

sobota, 12 października 2013

Dróżniczki





mieszkają na rozstajach
gdzie tylko ptaki i wiatr

każdego dnia
w czerwonych sukienkach
wychodzą na peron
całymi latami czekają na pociąg

a gdy się pojawi
unoszą do góry
krąg słońca wetknięty na patyk
dając znak do odjazdu

później patrzą jak tabor się wspina
po łuku tęczy
i promieniem księżyca
oświetlają mu drogę

do ostatniego wagonu
wrzucają ciepłe myśli

stukot kół je tuli do snu



Grafika: Jacek Yerka

czwartek, 10 października 2013

Ulubione książki - zapomniałam dodać, że wszystkich chętnych zapraszam do zabawy :)



Przyjęłam zaproszenie do zabawy od Abigail, zatem do dzieła:

1. ,,Sto lat samotności" - Gabriel Garcia Marquez
2. ,,Lolita" - V. Nabokov ( w tłumaczeniu Roberta Stillera, bo Kłobukowski trochę się rozminął z duchem tej książki)
3. Julio Cortazar w całości - zwłaszcza wszystkie tomy opowiadań, ale też ,,Gra w klasy" , ,,Model do składania"...
4. ,,Światłość w sierpniu" - William Faulkner
5. ,,Bóg rzeczy małych" - Arundhati Roy
6. ,,Wyznaję" -Jaume Cabre
7. ,,Imię róży" - Umberto Eco
8. ,,Listy" - Katherine Mansfield
9. ,,Prawiek i inne czasy", ,,Bieguni", ,,Dom dzienny, dom nocny" - Olga Tokarczuk
10. ,,Fado" , ,,Jadąc do Babadag", ,,Opowieści galicyjskie"- Andrzej Stasiuk
11. ,,Mistrz i Małgorzata" - Michaił Bułhakow
12. ,,Kochanica Francuza" - John Fowles
13. ,,Miłość w czasach zarazy" - Gabriel Garcia Marquez
14. ,,Paragraf 22" - Joseph Heller
15. ,,Biegnąca z wilkami" - Clarissa Pinkola Estes
11. Poezja: Wisława Szymborska, Ewa Lipska, Zbigniew Herbert, Bolesław Leśmian, Baczyński, Wojaczek i wielu innych...

A gdzie Bruno Schulz ?! A Murakami, Golding, James...?? Jak to - taka lista bez nich?
Są, są - na półce przy biurku :)


Grafika: W. Kanrev


wtorek, 8 października 2013

Stukanie do drzwi




otwórz
niech wejdą
wpuść ich przynajmniej do sieni

przodem babcia
w kwiecistej chusteczce
ze srebrnym naparstkiem na palcu
z  listkami mięty do ssania
wystającymi z kieszeni fartucha

przyszła odmówić różaniec
inaczej się modlić nie umie

a za nią dziadek
w filcowym kapeluszu na bakier
kołnierzyk koszuli zapięty wysoko
wyciąga woreczek z tytoniem

przyszedł zapalić
inaczej się modlić nie umie

ich stopy wydeptały próg
na którym obmyślałeś swój świat
jedząc kluski na mleku

otwórz
niech wejdą
wpuść ich przynajmniej do sieni
zanim te drzwi zasłoni
wielka płyta blokowisk



Fot.: Paweł Widomski

niedziela, 6 października 2013

Płomyk


Wiem, kontrowersyjny jest przekaz tego wiersza, ale między innymi po to piszę, żeby bezkarnie tego typu teorie głosić. A może karnie? Może być i tak. A może ja sama zmienię jeszcze zdanie na ten temat? Nie wiem, nie wiem...
Może.
Oby!




nie buduj dla niej domu
bo będziesz musiał
pogrzebać w nim marzenie
które czekało tyle lat
by mieć jej włosy i usta


teraz spełnione
błyska w oczy fleszem
podgrzewane tęsknotą zapiera dech
albo majaczy blado
jak błędny ognik na bagnach


pojawia się
znika


uwierz w ten błysk
w dłoniach złożonych jak do modlitwy
schowaj ten płomyk
by nie zdmuchnął go wiatr

i nieś
nieś po bezdrożach


tylko nie buduj dla niej domu
lubczyk w samowarze codzienności
traci magiczną moc



Grafika: J. Yerka

piątek, 27 września 2013

Poeci




stawiają domki z kart
i twierdzą że to hotel
z pokojami do wynajęcia


na łódkach z papieru
pływają po morzach Znaczeń
a gdy znajdują wyspę
jest zawsze bezludna


poeci rzeźbią w chmurach


po drabinie ze słów
wspinają się do nieba
ciągną Boga za siwą brodę
a wyrwany z niej włos
dzielą na czworo


cień jaskółki chwytają w locie
i strugają z niego
jeszcze jeden szczebel


spadają z wysoka


Grafika: Ch. Schloe

sobota, 21 września 2013

***



i znów cię widzę
znowu mnie kaleczysz
haczykiem palca wyławiasz z ludzkiej rzeki
i chwytasz za serce

skrzypieniem kół
wypominasz światu
że ci poskąpił karty płatniczej
i tożsamości

dźwigasz na plecach pytajnik garba
domagający się odpowiedzi
od lśniących limuzyn
które uparcie milczą

bożek najciemniejszej dzielnicy
przez piekło jazgotu i reklam
popycha swoje miasto
nie wiedzieć dokąd



Fot.: Paweł Widomski 

niedziela, 1 września 2013

Możemy siebie unosić w górę lub ciągnąć w dół


Między mną a tobą istnieje przepaść. Jesteśmy monadami bez okien. To, co dzieje się w tobie, nie jest skutkiem moich działań, ani to, co dzieje się we mnie, nie jest skutkiem twoich działań. Nie wiążą nas ze sobą żadne związki przyczynowe. Nie ma też związku przyczynowego między tym, co sobie myślimy.Nasze doświadczenia są różne. Każdy z nas odbiera świat po swojemu. Nie wiem nawet, czy to, co ty nazywasz kolorem żółtym, wygląda tak samo jak to, co ja określam tym słowem. Metafora monady bez okien wcale nie jest przesadą. A jednak zadajesz mi pytanie i ja na nie odpowiadam. To zdumiewające. Ze zdumienia wobec tego faktu rodzi się filozofia rozmowy. Rozmawiamy.(...) Monady bez okien musiały zacząć mówić! I tutaj dotykamy punktu, który napawa zdumieniem. Nie ma Ja bez Ty i Ty bez Ja. Znaczy to nie tylko, iż ja i ty odbijamy się wzajemnie jak lustra, stojąc na przeciwległych brzegach rzeki, ale i to, że ty jesteś we mnie, a ja w tobie, że niesiemy siebie jako swe ciężary. Jesteś we mnie. Jestem w tobie. Jesteś częścią dziejów mojego Ja, a ja jestem częścią dziejów twojego Ty. Mimo tego przenikania jesteśmy sobą. Sobą do końca. Sobą nie do zmazania.(...) Wszystko jest tu wartością. Jest wartość ciężaru i wartość lekkości. Jako wartość - możesz być dla mnie jednym lub drugim. I ja dla ciebie. Możemy siebie unosić w górę lub ciągnąć w dół.
Jesteśmy, jacy jesteśmy poprzez siebie. I poprzez siebie jesteśmy tam, gdzie jesteśmy. Tak rozwijamy nasz dramat na dobre i na złe. ( J. Tischner, ,,Filozofia dramatu")




Grafika: Michał Karcz


sobota, 31 sierpnia 2013

Księga ziół - Sandor Marai





O tym, że na sprawy trzeba zaczekać

Zaczekaj, z cierpliwością anioła i świętego, nim sprawy - ludzie, idee, sytuacje - które do ciebie należą, przyjdą do ciebie. Ani jednym krokiem, ani jednym gestem ni słowem nie przyspieszaj ich zbliżania się. Bowiem pewni ludzie, pewne idee, sytuacje, które należą do twojego życia, twojego charakteru, do twojego ziemskiego i duchowego losu, stale są w drodze, zmierzając do ciebie. Książki. Mężczyźni. Kobiety. Przyjaźnie. Poszukiwania. Wielorakie prawdy. 
To wszystko zbliża się do ciebie, powolnym przetaczaniem się, i pewnego dnia musicie się spotkać. ale nie działaj w pośpiechu, nie przyspieszaj ich drogi i zbliżania się. Jeżeli bardzo się ku nim spieszysz, może ominąć cię to, co jest ważne i przeznaczone tylko dla ciebie. Czekaj. Mężnie i uważnie, całym swoim losem i całym swoim życiem.

No i taki muzyczny staroć, który nic a nic nie traci na aktualności ;-)








Grafika: A. Zhuravleva

środa, 21 sierpnia 2013

Drzwi

Ten wiersz dedykuję zwłaszcza kobietom, choć myślę, że dotyczy każdego. Chyba wszyscy wchodziliśmy za takie drzwi... Po wyjściu stamtąd wiele rzeczy widzimy inaczej. Za tymi drzwiami zdobywa się wiedzę o sobie, o ludziach, którzy nas otaczają...Ta wiedza bywa trudna do przyjęcia, ale nie można na nią bez końca zamykać oczu.  Tam się zostawia część siebie, ale i z tego miejsca wyrusza na nowe szlaki :)
Na pewno wiecie, o czym mówię.




kiedyś wreszcie
zawędrujesz pod te drzwi
w klatce piersiowej odezwie się dzwon
i będziesz chciała uciekać na oślep
jak spłoszona sarna

mimo strachu sięgnij po klamkę
otwórz
i wejdź

cisza zapomnianej krypty
wyjdzie ci na spotkanie
i zaprowadzi do miejsca
gdzie leżą twoje skrzydła

martwe

dokoła nich zobaczysz
ślady ciężkich butów
których kształt dobrze znasz

zapamiętaj ten widok i wyjdź
domknij za sobą drzwi
i nie płacz zbyt długo

w końcu zobaczysz ścieżkę
a przy niej maki
dom a na dachu kota
człowieka bez butów

i słońce






Grafika: Wit Stwosz


piątek, 16 sierpnia 2013

Jeśli...









jeśli kartka
to tylko taka
na której sama biel
do zapisania promieniem słońca

jeśli słowo
to jak dla kota mleko
albo parasol w deszczową pogodę

jeśli na kartce rzeka
to tamta
nad którą szliśmy na ryby
a łowili pocałunki

jeśli na rzece most
to ode mnie do ciebie

a jeśli wspólne okno
to otwarte na zieleń


Grafika: Achmad Kurniawan


piątek, 9 sierpnia 2013

Niebieskie okno



kochany
to już tyle lat
palce mi powyginał artretyzm
a nogi coraz krótsze
nie chcą mnie już nosić


razem ze mną
w klatce mieszkania
został tylko kanarek
i wyliniały pudel


są jeszcze albumy
pękate od wspomnień


najczęściej zaglądam do tego
który przechowuje moją młodość
zakrytą białym welonem -
tak szybko chciałeś go ze mnie zdjąć


uchylam niebieskie okno
po głowie w srebrnym puchu
głaszcze mnie cień


macham światu na pożegnanie
i wypatruję posłańca
który mnie zaprowadzi do ciebie


Fot.: Wit Stwosz