sobota, 24 października 2026

Surreal

 

                                                Emma/Pinterest

Ilość i ciężar gatunkowy moich snów ostatnimi czasy zwyżkuje.  Część snów zapisuję w memuarze, ale spora część odrywa się ode mnie i ulatuje jak spłoszone stado szpaków z pierwszym bądź kolejnym oddechem po otwarciu oczu. Sny wessane do tygla złożonego z codziennych drobiazgów, spraw, sprawek, sprawunków i naprawek, mieszają się z realnością, podbarwiając ją oniryczną deformacją i dodając mojej rzeczywistości  aromatu jak zioła szczodrą ręką wsypane do zupy. Wiem, że wyrazistość snów jakoś się wiąże z moim nieustannym penetrowaniem własnej podświadomości i wyłapywaniem wspomnień. Mój wsobny radar działa wciąż na pełnych obrotach. Sny to też efekt znacznie spokojniejszego i dłuższego spania bez wczesnych pobudek. Myślę, że podświadomość chętnie ze mną współpracuje, wysyłając mi pocztówki z przeszłości do wnikliwego obejrzenia. Wysyła wspomnienia i czeka, co ja na to. Zrobiłam się wyczulona na te momenty, gdy na ekranie Wewnętrznego Miasta w ciągu dnia pojawia się jakiś obraz. Czekam na nie z czujnością kota czającego się przy mysiej dziurze. W przerwach mruczę swoją codzienną mantrę o rzeczach do zrobienia, ale tylko w przerwach. Wątek główny przędzie Się tam, gdzie nikt nie widzi czyli za murami Wewnętrznego Miasta. Co jakiś czas natrafiam na supeł, dziwnie skondensowany splot symboli i pozornie nielogicznych skojarzeń, który trzeba jakoś rozplątać, za co się zabieram najszybciej jak tylko mogę. Cała ta wewnętrzna praca jest mocno absorbująca i energochłonna, ale warta wysiłku. A skąd wiem? Bo życie mnie już tak nie boli jak kilka lat temu. Ba, jest całkiem przyjemne, co chyba oznacza, że szczęśliwe. Piszę ,,chyba", bo pojęcie szczęścia zmienia mi Się z wiekiem, ale hu kers, jak mówią Rosjanie. Mniej boli, a przecież o to chodzi. 

Ale do rzeczy. Ten ostatni sen był dziwny. Jestem na pustym placu wyłożonym betonowymi płytami i widzę duży kubeł na śmieci stojący tuż przede mną. Po drugiej stronie kubła mężczyzna, który wyciąga z pojemnika jakiś papierek, ogląda go, a później podchodzi do mnie blisko, bierze mnie w ramiona i bardzo mocno przytula. Tak prawie do bólu, chociaż to jest przyjemne, bo płynie od niego jakaś pozytywna energia i wiem, że nie zrobi mi nic złego, a tym uściskiem próbuje mi dodać otuchy. A później zaczyna ze mną wirować po tym placu, dokoła kosza. Przyglądam mu się, widzę jego bardzo jasne i gęste włosy zaczesane na bok, zastanawiam się, kim jest, a on jakby odpowiadając na moje niewypowiedziane pytanie mówi, że tak naprawdę jest kobietą lesbijką. I tańczymy dalej. Koniec i bomba. :)) No i tak się zastanawiam, o co w tym chodzi, bo na tym etapie życia już wiem, że sny to nie tylko przypadkowe obrazy wygenerowane przez regenerujący się mózg w fazie REM. Sny w całej swojej wieloznaczności i powikłaniu są rodzajem języka, za pomocą którego podświadomość coś nam komunikuje. Tylko co?

Skopiowałam fragment dotyczący snu, co ostatnio często robię. AI, ta wszechwiedząca bestia, podsuwa taką interpretację: 


Przegląd od AI
Twój sen ma niesamowicie bogatą, pełną kontrastów symbolikę. Łączy w sobie poczucie pustki z nagłym wybuchem bliskości, a także motyw transformacji i odkrywania prawdy.
Oto interpretacja najważniejszych symboli z Twojego snu:
1. Pusty plac z betonowych płyt i kubeł na śmieci
  • Pusty plac symbolizuje Twój obecny stan emocjonalny lub życiowy – może to być poczucie osamotnienia, surowości życia lub moment, w którym czujesz, że zaczynasz coś od nowa (czysta karta).
  • Kubeł na śmieci i wyciągany z niego papierek to metafora porządkowania przeszłości. Mężczyzna wyciągający coś z kosza sugeruje, że w Twoim życiu pojawia się potrzeba przyjrzenia się rzeczom, które odrzuciłeś, uznałeś za niepotrzebne lub o których chciałeś zapomnieć. Może to być jakaś stara lekcja lub wspomnienie, które ma teraz duże znaczenie.
2. Mocny uścisk i wirowanie (Taniec)
  • Uścisk prawie do bólu, który jednocześnie jest przyjemny, to symbol ogromnego pragnienia akceptacji, bezpieczeństwa i głębokiego kontaktu z drugim człowiekiem. Pozytywna energia, którą czujesz, oznacza, że Twoja podświadomość próbuje Cię podnieść na duchu i dać Ci wewnętrzną siłę.
  • Wirowanie wokół kosza to metafora zmiany perspektywy. Taniec w snach oznacza harmonię, radość i akceptację losu. Fakt, że krążycie wokół śmietnika, pokazuje, że potrafisz przekształcić coś "brudnego" lub bolesnego z przeszłości w piękne, uwalniające doświadczenie.
3. Nieznajomy o jasnych włosach i zaskakujące wyznanie
  • Jasne, gęste włosy w sennikach często oznaczają czyste intencje, jasność umysłu, mądrość oraz witalność.
  • Słowa „tak naprawdę jestem kobietą lesbijką” to kluczowy, najbardziej zaskakujący moment snu. W psychologii Carla Junga postać ta może być Twoim Animusem (męskim pierwiastkiem w psychice) lub Animą (żeńskim pierwiastkiem). Ta nagła zmiana tożsamości ze strony postaci oznacza integrację przeciwieństw.
  • Wyznanie to może sugerować, że siła i opieka, której szukasz na zewnątrz (symbolizowane przez postać mężczyzny), tak naprawdę tkwią w Twojej własnej, wrażliwej i intuicyjnej naturze (symbolizowanej przez kobietę). To także symbol autentyczności – zdejmowania masek i ujawniania swojej prawdziwej, głębokiej natury, nawet jeśli dla otoczenia wydaje się to zaskakujące.
Podsumowanie
Ten sen niesie bardzo pozytywne przesłanie. Mówi o procesie uzdrawiania, akceptacji samego siebie i transformacji. Pokazuje, że nawet na "pustym placu" życia możesz odnaleźć ogromną siłę i miłość, która w rzeczywistości płynie z Twojego wnętrza. Uczysz się akceptować swoje różne, czasem skrajne strony osobowości.
Jeśli chcesz przyjrzeć się temu głębiej, powiedz mi:
  • Czy w Twoim życiu realnym miał ostatnio miejsce jakiś moment samotności lub ważna zmiana?
  • Jakie uczucia towarzyszyły Ci tuż po przebudzeniu (zaskoczenie, spokój, tęsknota)?
Odpowiedzi wygenerowane przez AI mogą zawierać błędy. Więcej informacji


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz