niedziela, 18 grudnia 2011

Mało


Jest wyjątkowo podstępny i złośliwy. Ma niewytłumaczalną skłonność do ironicznych komentarzy i półuśmieszków, które potrafią ci zepsuć każdą przyjemność. Trudno sprecyzować jego wygląd, a nawet stan skupienia, gdyż ma zadziwiającą zdolność transformacji i nawymyślniejszych przeobrażeń. Pojawia się w różnych miejscach. Czasem znajdujesz go nad ranem pod poduszką i przez chwilę się łudzisz, że to prezent od świętego Mikołaja, czasem na jednym z dachów, na które patrzysz przez okno, majaczy jako cień kota, a czasem dostrzegasz ślad jego stopy na najdalszych plażach Wewnętrznego Miasta. Gdziekolwiek się pojawia, jakąkolwiek przybierze postać, wiesz, że to on, bo ciągle ci sączy do ucha: ,,Mało! Mało! Za mało...!" Wówczas wytężasz siły, aby przestać słuchać jego podszeptów i próbujesz docenić dwie zdrowe ręce, nogi, ludzi wokół ciebie i to, że oddychanie nie sprawia bólu, choć przecież mogłoby.


Obraz: Rafał Olbiński

13 komentarzy:

  1. To złe Licho. Złośliwe i poddstępne Licho!:p

    OdpowiedzUsuń
  2. To ja już teraz wiem, gdzie podziewają się te wszystkie zarazy i zmory, które w końcu, jakimś cudem dały sobie ze mną spokój: przeprowadziły się do ciebie. :)

    Ale masz rację pisząc, że dwie zdrowe ręce to szczęście. Wyobrażam sobie, jak szczęśliwy będzie człowiek, który jako pierwszy na urodzi się z trzema rękami! Będzie mógł jeść łyżką zupę i jednocześnie wiązać sobie sznurowadła! Przecież każdy by tak chciał, nie? :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ochhh, złośliwe licho zdecydowanie. I nie śpi.
    Się rozłazi po świecie i szepta ..
    Nooo nie całkiem się rozłazi. Gm omija :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wu,
    złe i jest jak smok, któremu odrastają głowy ;p

    GM,
    wszystkie stwory i wapory Cię opuściły? jak Ty to robisz? właśnie przeczytałam w ,,Dolinie Issy", że wampira trzeba pośmietnie przebić osikowym kołkiem - fakt znany i wedle źródeł pisanych i ustnych praktykowany - ale takiego Mało trudno namierzyć.

    Eliane,
    na pewno nawet GM jakies licho ma, ale sam o tym jeszcze nie wie ;-))

    OdpowiedzUsuń
  5. Jasne, że mam swoje licho, tylko inne. I kto wie? Może inne licha pouciekały dlatego , że to obecne jest takie zaborcze, złośliwe i wredne. Nie ma lekko. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie wiem, ponieważ boję się zapytać. :)))

    OdpowiedzUsuń
  7. :)))
    wiedziałam, że się jakimś fortelem wymigasz od odpowiedzi :D

    OdpowiedzUsuń
  8. może to licho nazywa się Migacz? :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Migacz to jego młodszy, chorowity brat, któremu na dodatek brak ikry. Ale są z tej samej rodziny.

    OdpowiedzUsuń
  10. Przypomina mi się Mikołaj i krzyczące dzieci: prezenty, daj prezenty. I ciągle było im mało i mało. W dorosłości mało to krzyczą dorosłe dziadki, kiedy nie dostaną trzynastki albo corocznej premii.. (zgrzyt zębów)

    OdpowiedzUsuń
  11. GM,
    myślę, że Twoje konszachty z tą rodzinką wynikają w gruncie rzeczy z poczucia odpowiedzialności.

    Kadarko,
    Mikołaj powinien dorosłym częściej przynosić rózgi ;-p

    OdpowiedzUsuń

Zblogowani

zBLOGowani.pl