niedziela, 28 sierpnia 2011

Są i stają się




Dzisiaj od rana jestem na siebie zła, bo nie potrafię żyć tak po prostu. A tak się staram! Nie potrafię żyć tym wszystkim, co widzę, namacalnym konkretem. Na dobrą sprawę można powiedzieć, że nie potrafię żyć własnym życiem. Ludzi można podzielić na tych, którzy są i na tych, którzy się stają. Ja chcę być. A nie jestem. Czy się przynajmniej staję?? Powiedzmy ;-/
Dlaczego bycie człowiekiem jest takie męczące? Dlaczego jest z tym tyle kłopotów? Dlaczego po takiej wielkiej porcji lodów śmietankowych takie myśli?

11 komentarzy:

  1. "Ludzi można podzielić na tych, którzy są i na tych, którzy się stają." ja bym tu dodał jeszcze takich, którzy bywają, ale myślę, że ludzi nie powinno się dzielić w żaden sposób.
    Ty zjadłaś lody śmietankowe, ja wciągnąłem całą białą czekoladę z orzechami, ale cukier chyba nie skoczył nam radośnie ku ekstatycznym wyżynom pozytywnego myślenia:(

    OdpowiedzUsuń
  2. Zadajesz pytania, na które tylko tylko ty możesz sobie odpowiedzieć. Dlatego zmilczę.

    Powiem tylko, że mnie tam bycie człowiekiem nie męczy. Może dlatego, ze od czasu do czasu - jeśli wierzyć w to, co mówią osoby postronne - bywam świnią, gnidą i padalcem. Padalcem? Dlaczego nie zaskrońcem?

    Może to jest jakaś podpowiedź, jakieś rozwiązanie: uwolnić swoją wewnętrzną świnię, niech sobie pohasa? Jak już nawet lody nie działają, to może chrumkanie pomoże na depresję i czarne myśli.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mrówko,
    racja, podziały nie są dobre - z jednej strony, ale z drugiej podziały to różnice, a różnice bardzo lubię, bo są twórcze. bez różnic byłoby nudno.
    ja myślę średnio. jakaś ambiwalencja mnie dopadła, ale i tak wolę to, nię deprechę ;-p

    OdpowiedzUsuń
  4. GM,
    byliśmy prawie równocześni, bo tylko 2 minuty różnicy :)
    daj mi namiary na tego, kto śmie wyzywać Cię od zwierząt, to rzucę w niego kulką z papieru! :)

    masz rację z tymi pytaniami. na jakiś czas mi przeszło, ale czuję, że znów wraca ;-p

    chrum chrum - sprawdzam czy pomoże :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Emmo kochana! Jesteś i wciąż wzrastasz :) A najciemniej jest przed świtem, pamiętaj i nie daj się :) Masz wielkie grono wiernych wielbicieli Ciebie i Twoich światów :)

    OdpowiedzUsuń
  6. a skąd wiesz że nie żyjesz po prostu? Może właśnie twoje życie jest życiem po prostu. Nie wiesz jakby było inaczej..człowiek zawsze dąży do czegoś innego niż ma i zawsze to inne wydaje mu się fajniejsze i lepsze.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jesteś Emmo, jesteś. Chociażby dlatego, że zastanawiasz się nad tym. Za dużo myślisz, popatrz na niebo.

    OdpowiedzUsuń
  8. Brooke,
    mła osi :D

    El,
    mam jakieś dziwne uczucie, że się rozmijam z moim własnym życiem, że to co dzieje się teraz, nie jest tym prawdziwym życiem. a przecież wiem, że jest! no i wiecznie mnie niesie w jakieś psychoanalizy, a potem mam intelektualnego kaca, bo nie mogę dojść do ładu ze sobą ;-))

    W drodze,
    w pewnym sensie mam tutaj alternatywną rodzinę, a którą czasem łatwiej mi się porozumieć niż z tą realną - o zgrozo! :)
    fajnie, że zostałaś Papierową Kulką!


    Ptaszko,
    z tym myśleniem strzał w dziesiątkę. w dodatku to kompletnie niekonstruktywne myślenie. to jakieś grzebanie się we własnych wnętrznościach ;-/ dlatego tak zazdroszczę tym, którzy żyją tylko światem zewnętrznym.

    boziu, poprawianie literówek mnie wykończy heheh

    OdpowiedzUsuń
  9. Emmo, zostaw psychoanalize fachowcom, bo inaczej zejdziesz na manowce, ugrzęźniesz w krzakach z kolcami..

    OdpowiedzUsuń
  10. El,
    od zawsze mam z tym problem. z jednaej strony bardzo mi imponuje prostota pod każdą postacią - także prości ludzie - a jednocześnie brnę w jakieś ślepe zaułki. naprawdę myślisz, że nie ma sensu się w to bawić? bardzo serio pytam, bo jesteś mądrą kobietą, doświadczyłaś wielu rzeczy, o których ja nie mam pojęcia... nie wydaje Ci się, że wówczas człowiek będzie płytki i banalny? że ominie go wiele istotnych spraw? to mój odwieczny dylemat...

    OdpowiedzUsuń

Zblogowani

zBLOGowani.pl