środa, 21 sierpnia 2013

Drzwi

Ten wiersz dedykuję zwłaszcza kobietom, choć myślę, że dotyczy każdego. Chyba wszyscy wchodziliśmy za takie drzwi... Po wyjściu stamtąd wiele rzeczy widzimy inaczej. Za tymi drzwiami zdobywa się wiedzę o sobie, o ludziach, którzy nas otaczają...Ta wiedza bywa trudna do przyjęcia, ale nie można na nią bez końca zamykać oczu.  Tam się zostawia część siebie, ale i z tego miejsca wyrusza na nowe szlaki :)
Na pewno wiecie, o czym mówię.




kiedyś wreszcie
zawędrujesz pod te drzwi
w klatce piersiowej odezwie się dzwon
i będziesz chciała uciekać na oślep
jak spłoszona sarna

mimo strachu sięgnij po klamkę
otwórz
i wejdź

cisza zapomnianej krypty
wyjdzie ci na spotkanie
i zaprowadzi do miejsca
gdzie leżą twoje skrzydła

martwe

dokoła nich zobaczysz
ślady ciężkich butów
których kształt dobrze znasz

zapamiętaj ten widok i wyjdź
domknij za sobą drzwi
i nie płacz zbyt długo

w końcu zobaczysz ścieżkę
a przy niej maki
dom a na dachu kota
człowieka bez butów

i słońce






Grafika: Wit Stwosz


30 komentarzy:

  1. i słońce !!

    wiem o czym piszesz...


    zachwyca mnie też zdjęcie

    :**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. J.,
      jeszcze się nie pozbierałam do końca po wyjściu stamtąd, ale słońce już mi błyska ;-)

      Usuń
  2. piękne myśli...
    mam kilkoro takich drzwi...zmieniły mnie i nadal zmieniają...
    jedne chciałabym zatrzasnąc na zawsze...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marta,
      też już kilka takich drzwi zaliczyłam, ale te ostatnie były dokładnie jak te na zdjęciu Wita: ciężkie, trudne do otwarcia, ale i do zamknięcia...też bym wolała je zamknąć, ale nie wiem czy się da...

      Usuń
  3. Pięknie Emmo.....wzruszyłam się
    miałam dziś sen o utraconych skrzydłach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Julio,
      na pewno urosną Ci nowe skrzydła - takie jest prawo natury :)
      będą inne, ale może silniejsze i odporniejsze na burze?

      Usuń
  4. Cisza zapomnianej krypty wychodząca na spotkanie - bardzo obrazowe i przemawiające do wyobraźni. A wiersz wyjątkowo emocjonalny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki, Piotrze!
      oj, ten wiersz mnie sporo kosztował, a raczej to, co go poprzedzało...
      no ale pojawia się słońce :)

      Usuń
    2. Zazwyczaj tak jest, że to co się w nas odciska piętnem, potem tworzy piękne rzeczy :)

      Usuń
    3. Piotrze,
      nie ma takiej poezji, dla której warto by było cierpieć, jak dla mnie gra niewarta świeczki, ale na pewno warto doszukiwać się piękna we wszystkim.

      Usuń
  5. Chusteczkę dostanę? Kurcze znowu celny wiersz, poezją mi prosto w serce strzelasz Emmo... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magda,
      nie ma sprawy, mam zapas chusteczek - po wizycie za tymi drzwiami zrobiłam się przezorna...;-)

      Usuń
  6. Emmo....dobrze, że jesteś. Dziękuję za ten wiersz.

    OdpowiedzUsuń
  7. Podoba mi się. .. bardzo plastyczny wiersz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Abigail,
      dzięki, pozdrawiam ciepło :)

      Usuń
  8. Jak zawsze, po prostu piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Niezwykly!!! Drzwi, ktore przekracza kazdy z nas i nie zawsze jest w stanie je zatrzasnac. :)) Piekny, wzruszyl mnie do glebi.!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grażyna,
      po każdych drzwiach myślę, że to ostatnie, a po jakimś czasie znów spotykam następne...eh, końca nie widać!
      pozdrawiam ciepło i dziękuję :)

      Usuń
  10. Kilkoro takich drzwi już przekroczyłam :)
    Za każdym razem, kiedy wracałam, dom wyglądał ładniej :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iw.,
      czyżbyś niedawno miała remont w domu?? bo ja tak! :))

      Usuń
  11. Zawsze wchodzę tam z ufnością i ciekawością dziecka, a wychodzę z doświadczeniem staruszki. Przynajmniej tak mi się wtedy wydaje.
    Przesyłam dużo światła:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ptaszko,
      bardzo chętnie przyjmę każdą porcję światła. tego nigdy dość.
      tak, ja też zza tych drzwi wyszłam znacznie starsza...

      Usuń
  12. Tak. Te drzwi. U mnie to byly Jakis czas loty i wciaz wyzsze pulapy albo rozwalanie szklanych scian, jenda po drugiej. Na razie to sie skonczylo. Ale tylko w snach. Teraz moze beda drzwi...kto wie.

    bardzo piekny wiersz!

    pa Emma!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asha,
      wierzę w to, że do zaglądania za te drzwi popycha nas jakiś mądry mechanizm, który uaktywnia się dopiero wówczas, gdy jesteśmy na to gotowi. bo czasem prawda doświadczona zbyt wcześnie zabija... mnie zwaliła z nóg, ale żyję, choć nie wiem, jak to się stało, że nadal ;-))

      Usuń

Zblogowani

zBLOGowani.pl