sobota, 31 sierpnia 2013

Księga ziół - Sandor Marai





O tym, że na sprawy trzeba zaczekać

Zaczekaj, z cierpliwością anioła i świętego, nim sprawy - ludzie, idee, sytuacje - które do ciebie należą, przyjdą do ciebie. Ani jednym krokiem, ani jednym gestem ni słowem nie przyspieszaj ich zbliżania się. Bowiem pewni ludzie, pewne idee, sytuacje, które należą do twojego życia, twojego charakteru, do twojego ziemskiego i duchowego losu, stale są w drodze, zmierzając do ciebie. Książki. Mężczyźni. Kobiety. Przyjaźnie. Poszukiwania. Wielorakie prawdy. 
To wszystko zbliża się do ciebie, powolnym przetaczaniem się, i pewnego dnia musicie się spotkać. ale nie działaj w pośpiechu, nie przyspieszaj ich drogi i zbliżania się. Jeżeli bardzo się ku nim spieszysz, może ominąć cię to, co jest ważne i przeznaczone tylko dla ciebie. Czekaj. Mężnie i uważnie, całym swoim losem i całym swoim życiem.

No i taki muzyczny staroć, który nic a nic nie traci na aktualności ;-)








Grafika: A. Zhuravleva

44 komentarze:

  1. Tak też zrobiłam :)
    Zwolniłam, zatrzymałam się i przychodzi....i zachwyca :)
    I po co było szukać? Skoro samo się znajduje...
    Skoro to, co ja znajdowałam.....nie było moje, nie było dla mnie. :)
    Pozdrawiam Emmo :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Julio,
      mam trudności z zachowaniem równego tempa ;-)
      i do tej pory mam kilka znalezisk zdobytych w ferworze poszukiwań, z którymi nie wiem, co zrobić ;-p
      i jak to się ma do tych wszystkich haseł o tym, że czas to pieniądz, że szczęściu trzeba pomagać? nijak, bo jemu wystarczy nie przeszkadzać :)

      serdeczności :)

      Usuń
    2. Może te znaleziska odłożyć na miejsca, w których były znalezione? :)
      Przypomniało mi się jak znajoma opowiadała pewną historię. Zawsze uczyła swoje dzieci, żeby wszystko co znajdą zostawić na miejscu i nie zabierać. I pewnego dnia przychodzi do niej syn i mówi mamo znalazłem zegarek. Ona na to odłóż na miejsce. No to poszedł...zanurkował do jeziora i zostawił zegarek na dnie, tam gdzie go przedtem znalazł :))))

      Usuń
    3. :))
      dobre z tym zegarkiem ;)

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żebyśmy wszyscy tak umieli świat nasz byłby prawie rajem:)
      Ale są tacy co przynajmniej dążą do tego i starają się jak mogą:):)
      Piękny Emmo tekst
      Taki też mój, choć ciągle tylko do tego dążę
      Czekam na więcej.....

      Usuń
    2. Loyal Pat,
      na pewno ludzie byliby mniej sfrustrowani, mniej nerwowi, spokojniejsi, a zatem bardzie życzliwi, gdyby potrafili spokojnie czekać.
      ale to jest trudne... pomyśl: ,,czekać całym swoim życiem"...! przypomniał mi się Florentino Ariza z ,,miłości w czasach zarazy" - ten to potrafił czekać, ale bohaterowie literaccy często posiadają cnoty niedostępne zwykłym zjadaczom chleba ;)

      Usuń
    3. Może za mało jest nauczycieli, przekazujących nam takie mądrości???

      Usuń
    4. Pat,
      bardzo Ci polecam cytowaną tutaj ,,Księgę ziół". czytałam ją już wcześniej i z przyjemnością wróciłam. to zbiór bardzo trafnych refleksji i wskazówek życiowych. lubię ją, bo często miałam poczucie winy z powodu jakiegoś własnego sposobu myślenia, a Sandor Marai mnie od wielu z nich uwalnia :)

      ps. przepraszam za literówki w poprzednim komentarzu ;-)

      Usuń
    5. Nie mieć poczucie winy z żadnego powodu to sztuka..choć wiem,że możliwa do osiągnięcia
      Tyle jest chaosu wokół, tyle ludzi szuka ciszy, klasztory oferujące pobyt bez komórek i laptopów są oblegane, szukamy instynktownie tego co zatraciliśmy
      Przeczytam.Dzięki za polecenie.
      Żyć po swojemu i nie szkodzić innym:)

      Usuń
  3. I znowu mądry tekst. Kolejny raz Emmo dajesz mi pewną wskazówkę. Czytałem tą książkę i jakoś nie zwróciłem uwagi na ten fragment, bardzo pocieszający, kojący. Może rzeczywiście nie warto się szarpać, Wszechświat, Bóg, Opatrzność czy inna siła, w którą ktoś wierzy jest mądra i wie co robi, trzeba tylko poczekać: "Bowiem pewni ludzie, pewne idee, sytuacje, które należą do twojego życia, twojego charakteru, do twojego ziemskiego i duchowego losu, stale są w drodze, zmierzając do ciebie. Książki. Mężczyźni. Kobiety. Przyjaźnie. Poszukiwania. Wielorakie prawdy". Dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zbyszekspirze,
      to było tak: wczoraj przejrzałam podręczną półkę z książkami, w poszukiwaniu czegoś, co mi dobrze zrobi na duszę i wpadła mi w oko ,,Księga ziół". otworzyłam ją na chybił trafił z myślą, że tekst, na który trafię, uznam za drogowskaz - i drogowskaz jest.
      a dziś podczas przepisywania przemknęło mi przez myśl, że zadedykuję ten wpis Tobie - poszukującemu wskazówek - ale i bez tego drogowskaz odczytałeś :)

      sięgnij po Sandora Marai, działa jak balsam! zresztą mam go dzięki Tobie, zatem i ja dziękuję :)

      Usuń
    2. Tak odczytałem od razu, to jakby odpowiedź na pytanie, ktore sobie od jakiegoś czasu zadawałem. "Spoza nas" i ten fragment "Księgi ziół", tak jakby ktoś chciał mi coś przekazać, to jest dla mnie trochę niesamowite. Może to zabrzmieć dziwnie, głupio, może to komuś się nie podobać co napiszę (szczególnie gdy ktoś np. nie wierzy w Boga, ja się z nim wadziłem, ostatnio to się zmienia, myślę, że wszystko ma jednak swój głęboko ukryty sens), ale od kilku miesięcy modlę się do Ducha Świętego i dostaję wskazówki, słucham jego podpowiedzi, natchnień. Oczywiście jeśli ktoś chce może to nazwać zbiegiem okoliczności, przypadkiem lub bzdurą, bowiem wszystko z wszystkim się gdzieś tam łączy, a świat jest mały.

      To prawda, Emmo. Sandor Marai w "Księdze ziół", ale nawet czasem w swoim "Dzienniku" działa jak balsam i chętnie z niego kiedyś korzystałem. Pora chyba, aby powtórzyć kurację :)

      Usuń
    3. Zbyszekspirze,
      nie, to nie jest dziwne ani głupie. każdy człowiek potrzebuje wsparcia. jeśli je tam znalazłeś, to trzymaj się tego. są chwile, gdy trzeba się chwytać wszystkiego, co jest pod ręką. sama tak robię ;-)
      tym razem był to Sandor Marai, ale może następnym razem będzie Duch Święty - nie wiem...

      spokojnej nocy :)

      Usuń
    4. Czyjeś zdanie, myśli niech zostaną czyimiś
      Każdy ma swoją drogę.

      Usuń
  4. no niby tak

    tyle, że "w miarę czekania przestaje się już czekać" to powiedział A. Camus

    nie wiem, nie wiem
    z jednej strony chciałabym wierzyć w te słowa, są dość oczywiste
    z drugiej...
    z drugiej za dużo e mnie pośpiechu

    Uściski Emmo :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. J.,
      jak mawia mój szwagier: życie nie jest po to, żeby było łatwo, ale ja bym chciała, żeby było łatwo i mnie właśnie o to by chodziło! :))

      ale cóż, kiedy jest jak jest...

      Usuń
    2. właściwie to ja mam wrażenie, że życie jest tylko po to, żeby żyć, a cała reszta to bicie piany ;)))

      mam tendencje do maksymalnego upraszczania jednak ;)

      Usuń
    3. Dżej,
      nie obraź się, ale powiem to publicznie: jesteś mędrcem :))
      mądrość musi być prosta!

      Usuń
    4. ps. bo jeśli prosta nie jest, to jest biciem piany.

      Usuń
  5. Emmo !!
    zamarłam i upadłam :))

    muszę się napić, bo na trzeźwo to ja Twoich słów nie ogarnę :))))

    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))
      a mnie Twoje otworzyły klapkę w głowie, która już zardzewiała :)

      Usuń
    2. Wiesz Emmo- jesteś całkiem wyjątkowa! :-)
      serio.
      bardzo Cię lubię :-D

      Usuń

    3. jasne, że mile połechtałaś moją próżność, ale każdy jest wyjątkowy.

      też Cię bardzo lubię, a ostatnio to już pasjami :D

      Usuń
    4. To powiem inaczej- jesteś szczególna :-P i nie jesteś każdy :-D

      Milej nocy!

      Usuń
  6. "Ten, kto wie, dlaczego żyje, nie troszczy się o to, jak żyć".
    Fryderyk Nietzsche

    OdpowiedzUsuń
  7. Odpowiedzi
    1. ...i może właśnie dlatego nie potrafimy czekać, i nie mamy cierpliwości anioła ani świętego.... :)

      Usuń
    2. Maminko,
      masz rację, ale z czasem nasze poszukiwania są mniej gorączkowe, mniej nerwowe i coraz mniej w nich frustracji, a coraz więcej pobłażliwego uśmiechu ;-)

      Usuń
  8. Ach, piosenkę uwielbiam! też wierzę w to, że najważniejsi ludzie i książki zjawiają się zawsze wtedy kiedy powinni, nigdy za wcześnie, nigdy za późno, choć temu kto czeka, może wydawać się inaczej :) jak to mówił ks. Twardowski "nie ma przypadkowych spotkań" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marta,
      długo wierzyłam w przypadek jako siłę sprawczą... ale kto wie? może nie miałam racji?

      Usuń
  9. Co jest prawdą chyba dowiemy się wszyscy dopiero gdzieś tam kiedyś:):) A teraz najważniejsze aby każdy znalazł swoją prawdę, taką , która jest dobra dla niego samego i nie krzywdzi drugiego a jeszcze daje
    Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  10. Jestem wielkim fanem Zauchy - to mój idol, mimo że dla mnie z zupełnie innej epoki :):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tato,
      on nawet dla mnie jest z innej epoki, ale lubię jego teksty, chociaż tak naprawdę nie wiem nawet, czy są jego autorstwa.
      czy Tata pisze blog? :)

      Usuń
    2. Tak, tata piszę blog, dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam :))

      Usuń
    3. Tato,
      jesteś jak Zbyszek Cybulski, który ponoć na umówione spotkanie docierał za pół rok - ale zawsze docierał ;-))
      Pozdrawiam ciepło :)

      Usuń
  11. Twój blog długo pamiętałem :))) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze mnie zadziwia, jeśli ktoś mnie zapamięta lub ja kogoś, bo w tej wirtualnej powodzi to graniczy z cudem. Zwykle w takich wypadkach przyjmuję taką wersję, że widocznie nawzajem mamy sobie coś do powiedzenia :)
      Pozdrawiam, Tato!

      Usuń
    2. Wersja pod która się podpisuję, jeśli już mogę tu się wtrącić:):)
      Pozdrawiam Was

      Usuń
    3. Pat,
      jasne, że możesz. Ciekawe co mi powiesz i co ja Tobie?? :)

      Usuń
    4. Nie wiem jak Ty ale mnie Ty już mówisz coś, ...zawsze jak wchodzę na Twego bloga najpierw wyskakuje rysunek-tapeta i zawsze mam myśl o jaki niecodzienny świat...i tak chyba jest ...wchodząc na Twego bloga czuję, że poza nami jest gdzieś inny świat nam nieznany a jednocześnie przypominam sobie ,ze gdzieś w nas jest coś nieodkrytego....
      dziś przypomniałaś mi książce którą już czytałam dzięki Tobie a znowu mnie dziś przywołała, więc sobie ją przeglądnę....a mnie polecono właśnie książkę "Anam cara.Duchowa mądrość celtyckiego świata".
      Pozdrawiam

      Usuń
    5. Pat,
      tak, masz rację, tutaj są zapiski z niecodzienności, bo tak naprawdę najciekawsze w każdym z nas jest to, co odmienne, subiektywne, co właściwe tylko nam, pojedynczym istotom, to co dopiero czeka na odkrycie...
      Ptasią piosenkę założyłam po to, żeby mieć jakąś odskocznię od codzienności, a w zasadzie także po to, żeby ochronić przed inwazją codzienności to, co się w niej nie mieści, a o czym łatwo się zapomina w natłoku spraw ;-)
      Bardzo Ci dziękuję za ten komentarz! On nadaje większego znaczenia temu pisaniu :)
      ps. Do ,,Księgi ziół" można wracać wiele razy.

      Usuń
    6. Tak, jest wiele książek do , których chętnie sięgamy, każdy ma swoje jakieś
      "Inwazja codzienności"..jaki fajny tytuł na książkę!!!

      Usuń

Zblogowani

zBLOGowani.pl