środa, 11 lipca 2018

Dusza tego domu

szukam jej śladów pod płotem
miękko stawiam stopy
kłaniam się pokrzywom
warującym w progu

dotknąć tego życia
zdmuchnąć warstwę kurzu
zakręcić korbą przy studni
razem z wodą w wiadrze wyciągnąć czas przeszły

dotykam zimnego pieca
wsłuchuję się w ciszę
chwytam w nozdrza trop

a gdy jest tuż tuż
gdy wyciągam dłoń jak chciwiec po worek złota
widzę jak mi się wymyka
znika w ciemnej sieni
przepasana fartuchem i pachnąca mlekiem
dusza tego domu



4 komentarze:

  1. Nawet Nie wyobrażasz sobie jak za Tobą tęskniłam!!! - Moje Ty Słońce... !
    Twoja Poezja jest plastrem najsłodszego miodu na moje stare, skołatane i zniszczone prozą życia Serce... Mnie nie chce się już żyć!!! Ja mam dość!! Ja chcę już do innego , lepszego wymiaru..., ale Ty dajesz jeszcze nadzieję, Ty Jesteś Aniołem! Inni, których Ego jest niewyobrażalnie wielkie, najprawdopodobniej tego nie rozumieją!, ale ja wiem, że Jesteś Aniołem! Kocham i Tęsknię ♥

    Chciałabym być Duszą Tego Domu...

    OdpowiedzUsuń
  2. Aleś mi przywołała wspomnienia! Zupełnie jakbyś opisała znane mi miejsce z taką właśnie "przepasaną fartuchem duszą"...



    I bądź. Tu też.

    OdpowiedzUsuń
  3. A może pokrzywy wiedzą coś o czym ty jeszcze nie wiesz...nikt nie waruje na próżno.

    pozdrawiam i czytam.....twój wiersz. ;-)

    OdpowiedzUsuń

Zblogowani

zBLOGowani.pl