czwartek, 19 czerwca 2014

Komu...






Od dzwonnicy dźwięk się niesie
przez pola, nad staw.
Echo dzwonków brzmi po lesie
od kościelnych naw.


Przy ołtarzu gałąź brzozy,
na ulicach kurz.
Chmury jasne płyną niebem,
ziemią - płatki róż.


Dzwoni Julek, sypie Gosia,
sypie tysiąc Kaś,
na urodzaj, na pomyślność
dzwoni Jaś na zaś.


A na końcu idzie anioł,
zbiera płatki róż:
ten za szczęście, ten za zdrowie,
w złoto zmienia kurz.

--------------------------------

Co robi taki odszczepieniec jak ja na widok procesji?
Pyta, komu bije dzwon i strasznie chce usłyszeć odpowiedź, że jednak Komuś...


32 komentarze:

  1. "sypie Jaś na zaś.."hm...zamyśliłam się...
    "wygląda przez okno ptasia piosenka, przemyka przez tłumy jak mała sarenka,
    nazywa swe myśli, układa znaczenia, dołączy do grupy lub zamilknie w dźwiękach..."
    PS. Anioł wie....
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sunrise,
      dziękuję za uroczy wierszyk :))
      Mało prawdopodobne, abym dołączyła, choć brakuje mi tamtej dziecinnej, prostodusznej wiary...
      A udawać nie chcę i coraz mniej potrafię...
      Cium:*

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. A u mnie ambiwalencja i wielka niepewność...
      Całkowicie Cię rozumiem, możesz mi wierzyć.

      Usuń
  3. Jestes niesamowita! Jestes dla mnie wirtuozem słowa i obrazu, uplastyczniasz emocje, ty się marnujesz, zrob coś by cię poznał cały swiat! wyjdź z ukrycia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszko,
      ten wierszyk jest taki naiwny, że aż się wstydziłam publikować,, ale pomyślałam, że ta tradycyjna wiara własnie taka często jest...
      Dzięki wielkie za doping :))

      Usuń
    2. no własnie, ta dziecięca naiwność jest tu jakby celowym zabiegiem, zamierzonym czy też nie. prostota i taka czystość, pierwotność w jakiś sposób urzeka, nie potrafie nazwać tego słowami:)

      Usuń
    3. Aż chciałoby się westchnąć: gdzie te czasy... Gdzie ten koszyczek z płatkami róż i tamte dzwoneczki ;-)

      Dziękuję Ci, Agnieszko, serdeczności :)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Twój Julek jest najlepszy, to on :))

      Usuń
    2. Nie powiem, zastanawiałam się nad (nie)przypadkowością :)

      Usuń
    3. Wobec tego strasznie mi miło i dziękuję w Julkowym imieniu :)

      Usuń
  5. Boże Ciało to moje ulubione święto i z wielką przyjemnością biorę w nim udział. W tym roku miałem wyjątkowego pecha. Dosyć, że zaspałem, to w dodatku procesja naszła mnie podczas robienia zakupów...
    Wstyd, po prostu wstyd! ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz, dzwon bił właśnie Tobie, a Ty zamiast słuchać, pakowałeś piwo do koszyka ;)))
      Nie myśl, że ja byłam na procesji ;P Słyszałam tylko echo...

      Usuń
  6. Boże, jak ja kocham takie "naiwne" wierszyki...urocze, piękne w swej prostocie :****

    Podpisuję się pod tym co napisała Agnieszka!!!! Obiema ręcyma ;))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maminko,
      na Ciebie zawsze można liczyć :)) Potrafisz dać pozytywnego kopa, wielkie dzięki!!! :))

      Usuń
    2. Emmo, ale on na prawdę jest uroczy!

      O! I umiem go już prawie na pamięć :)

      Usuń
  7. Cudowny wierszyk ..ukazuje różne twarze Emmy ...i jak sie pięknie rymuje ...:)
    A ja ani nie wdziałam ani nie słyszałam procesji...byłam w lesie ale dźwięk dzwonków tam nie dotarł ...i wcale mi nie jest żal z tego powodu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dalio,
      Ostatnio dominowały tu zgoła odmienne klimaty ;)) Masz całkowitą rację mówiąc o różnych twarzach, sporo ich jest i każda moja.
      Las to najpiękniejsze miejsce na Ziemi, nie powinny tam docierać żadne odgłosy... :)

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Marta,
      bardzo, bardzo go cenię. Jeden z lepszych poetów współczesnych. Byłabym dumna, gdyby w ogóle przeczytał ;-)

      Usuń
  9. Myślę Emmo, że ten dzwon bije każdemu z nas. Tylko w każdym budzi inne emocje. Ale jednak budzi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa,
      we mnie budzi często sprzeczne uczucia...
      Pozdrawiam ciepło, Ogrodniczko :)

      Usuń
  10. Bardzo mnie się podoba, kolejny piękny wierszyk, gratuluję talentu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bartłomieju,
      wierszyk w sam raz dla dzieci w procesji. :))
      Dziękuję i pozdrawiam! :)

      Usuń
  11. No tak, procesja, nawet mnie nie było… a chętnie zobaczyłabym tą zamianę kurzu w złoto.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też. Niestety nie należę do błogosławionych, którzy nie widzieli, a uwierzyli ;-)

      Usuń
  12. Hihihihihi
    Przejechałam ponad 700 kilometrów; znad Bałtyku w góry Janosika, i żadnej procesji po drodze! Byłam rozczarowana! Dobrze, że chociaż ten wierszyk na przypomnienie czasów sypania kwiatków i wyglądania Jezusa na osiołku ;)
    Uściski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Porażka! Toż Polska procesjami słynie!
      Miałam obrazek Jezusa na osiołku, ale zaginał w akcji ;-)

      Cmok:*

      Usuń

Zblogowani

zBLOGowani.pl