czwartek, 15 stycznia 2015

Wiedza i mądrość


Fot.: Anonim


Są dwa rodzaje nauki. Od zewnątrz i od wewnątrz. Ten pierwszy uznawany jest za najlepszy lub nawet jedyny. Toteż ludzie uczą się poprzez dalekie podróże, oglądanie, czytanie, uniwersytety, wykłady - uczą się dzięki temu, co wydarza się poza nimi. Człowiek jest istotą głupią, która musi się uczyć. Dokleja więc do siebie wiedzę, zbiera ją jak pszczoła i ma jej coraz więcej, użytkuje ją i przetwarza. Ale to w środku co jest ,,głupie” i potrzebuje nauki, nie zmienia się. Wiedza, którą się obrasta, niczego w człowieku nie zmienia albo zmienia go jedynie pozornie, z zewnątrz, jedno ubranie zmienia się na inne. Ten zaś, kto się uczy poprzez branie w siebie, przechodzi nieustanne przemiany, ponieważ wciela w swoją istotę to, czego się uczy. ( Olga Tokarczuk, Prawiek i inne czasy)

35 komentarzy:

  1. :))

    ależ to jest prawdziwe i świetnie napisane!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? :)
      Odsuwam szufladę pełną dyplomów, świadectw ukończenia... i widzę same śmieci.
      Tobie, która masz w głowie bibliotekę, polecać Olgi Tokarczuk zapewne nie muszę.

      Usuń
  2. Próbowałam przebrnąć przez trzy książki Tokarczuk - nie udało się. Czytając jedną z nich dobrnęłam do setnej strony. Dalej to już było odrywanie ciała kawałek po kawałku. Są jednak w tych książkach ciekawe fragmenty, prawdy, mądrości. Dla mnie to jednak za mało, bo dobrnięcie do paru inspirujących akapitów na 500 stronach to porażka. Dzięki za ten cytat, to taka perełka dla "nieczytaczy" nagradzanych dzieł literackich ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kadarko,
      a ja bardzo lubię i cenię jej książki, a jedną z tych rzeczy, którymi mnie ujmuje jest język. Bardzo go ,,czuję", jakoś rezonuje z moją emocjonalnością i sposobem myślenia. No ale nie ma przecież autora, który mógłby trafić do wszystkich. Kim byłby taki autor? Na pewno nie kimś rozpoznawalnym, mającym swoisty styl narracji i zmagania się z tworzywem literackim. :)

      Usuń
  3. Wiedza zdobywana od wewnątrz wydaje się cenniejsza :)...!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I bardziej wielofunkcyjna, bo nie ma w niej wąskich specjalizacji :))

      Usuń
  4. Mądre słowa...człowiek uczy się czyli zdobywa wiedzę (nie zawsze potrzebną, nie zawsze przydatną), a to nie jest równoznaczne z mądrością i taka jest prawda! Nie na próżno mówi się, że człowiek uczy się przez całe życie a głupi umiera.

    Emmo, a czy nie zastanawia Cię fenomen mądrości ludzi pokolenia Twojej, mojej babci - były to osoby słabo wykształcone, niekiedy po siedmiu klasach szkoły podstawowej, czy przyuczone do jakiegoś konkretnego, potrzebnego zawodu a jednak bardzo mądre! Osoby, które kierowały się sercem i rozumem, potrafiły odróżnić dobro od zła, czarne było czarne a białe białe, kierowały się zasadą "nie czyń drugiemu co tobie nie miłe". Słowa takie jak prawda, czy honor były wartością samą w sobie.

    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, |Maminko :)

      Czytałam dwa razy, najpierw parę godzin temu, ale nie zdążyłam odpowiedzieć.Czytając, widziałam twarz mojej babci, miałam wrażenie, że gdzieś tutaj jest... Teraz znów czytam... i znów ją widzę. Z siwym koczkiem, różańcem i książeczką do nabożeństwa, której ja już nawet nie mam, choć dostałam przy komunii. Była własnie taka, jak mówisz: prosta, niewykształcona. I taka mądra. Jej mądrość polegała na cierpliwości, spokoju, a przede wszystkim na łagodności, której u ludzi całe życie szukam. Ale coraz mniej się tego spotyka. Wśród moich rówieśników często czuję się jak ktoś z innej epoki - opakowanie czyni mnie podobną, ale cała reszta jakaś niedzisiejsza ;-)

      Usuń
  5. Wiedza zewnętrzna jest w porządku dopóki nie przesłoni nam całego świata i stanie się wyznacznikiem "mądrości" ... emocje , doznania, postrzeganie, świadomość, duchowość, intuicja istnieją wewnątrz nas - to tu mieści się cały nasz mikrokosmos, wewnątrz jest ukryta cała nasza mądrość, niezmierzone bogactwo . Fajnie ujął to de Mello " Ludzie mają doktoraty z filozofii, są rektorami uniwersytetów, ale często nie są w stanie tego pojąć. W szkołach nie uczono ich, jak żyć; uczono wszystkiego innego, ale nie tego." W szkołach kładzie się nacisk na postrzeganie zewnętrzne " jak cie widza tak cię piszą" , zdobywaj świat, chłoń wiedzę,rób karierę , zarabiaj pieniądze, po trupach do celu.......i dokąd to prowadzi... ? A przecież to wewnętrzna mądrość jest naszym najlepszym przewodnikiem i każdy z nas ją posada ...tak często o tym zapominamy , dając się zwieść iluzji zewnętrznego świata...
    ps. podoba mi się bardzo ten cytat, nie wiem jakim cudem jeszcze nie zapoznałam się z twórczością tej autorki ? :))) Polecisz cos Emmo na początek ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tak, Dalio! Pamiętam te słowa de Mello. :) I nawet mi się kotłuje w głowie, żeby coś więcej o tym napisać, jakąś kolejną literkę do abecadła, ale musi mi temat w głowie dojrzeć i się rozwinąć, a dopiero kiełkuje. Lubię pisać obrazowo - czekam na obrazy...:)
      De Mello pisał jeszcze jedną ważną rzecz; odrzuć swojego nauczyciela i podejmij ryzyko samodzielnych poszukiwań... Do tego też jeszcze nie dojrzałam, ale na pewno mam gen poszukiwacza - to jedno wiem ;))

      Swoją drogą: ile jest ofiar tego parcia na bycie zdobywcą? Bez liku. Ekspansywność prowadzi do tylu wynaturzeń, tylu cierpień!

      Dalio, może zacznij właśnie od ,,Prawieku...", jeśli już złapałaś klimat? Piękna książka, mądra, niby ma klasyczną fabułę, ale składają się na nią różne wątki. Język mnie zachwyca! Ja to już czytałam kilka lat temu, ale zatęskniłam... z ołówkiem w dłoni zaznaczam ulubione fragmenty :)

      Usuń
    2. Dziękuję chyba tak zrobię i zaraz potem "Annę In w grobowcach świata" zachęca mnie opowieść oparta na sumeryjskich mitach . Kultura starożytnego Sumeru interesuje mnie już od dawna i jestem ciekawa tej nowoczesnej interpretacji .
      :))))

      Usuń
    3. Dalio,
      fragment, który tutaj zamieściłam jest wyrwany z kontekstu - przekonasz się... :))
      A Sumerem mnie zaskoczyłaś! Niewiele o tej kulturze wiem.

      Usuń
  6. Moją pierwszą książką Olgi Tokarczuk była książka Bieguni...zakochałam się w jej stylu i języku...pisze na tych samych falach w których jest moje ja...moja wrażliwość i czucie świata całym moim wnętrzem...dalej czytam wszystko co napisała...teraz czekam aż będę mogła kupić Księgi Jakubowe...to będzie dopiero uczta...

    mądrość wewnętrzną ma każdy człowiek...jest ona pogłębiana doświadczeniem i cechami (cnotami) łagodności, spokoju, dobroci, prawości itp...mądrość zewnętrza pomaga nam w wypracowaniu właśnie, między innymi, tych cech...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszko,
      ja zaczęłam znajomość z Olga Tokarczuk od opowiadań i tez od razu ,,zaskoczyło". Jej pisarstwo ma w sobie coś, co trudno mi uchwycić, a co mocno rezonuje również z moim odczuwaniem świata. Możliwe, że zawodowy krytyk literacki umiałby to nazwać, zawrzeć w zgrabnych formułach i sprowadzić do terminologii teoretycznoliterackiej, ale na tym mi najmniej zależy. Nie o definicje w tym chodzi. Intuicyjnie czuję się w niej mądrość starej Wiedźmy, która z niejednego pieca chleb jadła ;-))

      Ja też mam w planie czytelniczym ,,Księgi Jakubowe". ,,Biegunów" czytałam - piękna rzecz!

      Pozdrawiam ciepło i zapraszam do siebie :)

      Usuń
  7. Ech, niestety, ani jedna ani druga wiedza nie daje szczęścia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm.
      Masz rację.
      Zastanawiam się, co daje szczęście w takim razie? Chyba każdy ma własną odpowiedź. A może jest jakiś wspólny mianownik? Nie wiem...

      Usuń
    2. Wydaje mi się, że nie ma tego wspólnego mianownika. Każdy jest inny, każdy czuje po swojemu.

      Usuń
  8. I jedna i druga potrzebna do życia...:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Chociaż teraz znacznie bardziej zależy mi na mądrości. Wiedza jest sucha jak piasek na pustyni, nie dała mi pokarmu... chociaż...na pewno pokazała pewne ścieżki, które do niego prowadzą.
      Serdeczności, sunrise :)

      Usuń
  9. najlepiej gdyby nas uczono wsłuchiwania się w siebie i czerpania wiedzy i mądrości ze Źródła. ale tego nie oferuje żadna szkoła i tylko nieliczni chcą poszukiwać prawdy :)
    my chcemy Emmo, prawda?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chcemy i to bardzo. I szukamy przewodników. Ale przyjdzie może i taka chwila, gdy zaczniemy same. Weźmiemy odpowiedzialność za to poszukiwanie na własne barki. :***

      Usuń
  10. Amen!
    PS
    Cudowne zdjęcie, nie mogę się na nie napatrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potwierdzam :)))
      ps. zdjęcie jest niesamowite - od razu przykuło uwagę też się zapatrzyłam :)

      Usuń
    2. Prawda. To zdjęcie jest wyjątkowe. :)


      Myślę, że jak fibula tu zajrzy, też się zachwyci...:)

      Usuń
  11. Cóż to jest wiedza? Ubieramy w nią wciąż tą samą osobę, jak trafnie napisano: głupią od urodzenia aż do śmierci. Z drugiej strony całkiem nadzy nie poradzilibyśmy sobie w tym świecie. Potrzeba nam tego okrycia z wiedzy, aby wydobyć jakąś mądrość, niekoniecznie na miarę epoki. Bardzo mi się podoba to porównanie do pszczoły. Coś w tym jest. A to spojrzenie człowieka i kota, pełne wzajemnej ciekawości - bezcenne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Andrzeju,
      bo wiedza to jeszcze nie jest mądrość. Wiadomo, że elementarny zasób wiadomości każdy posiadać powinien, ale wiedza uniwersytecka to o wiele za mało, żeby dobrze żyć. To jest dopiero klucz do mądrości, a do niej droga daleka i bardzo trudna, pełna zakrętów i wilczych dołów...

      Mam wrażenie, że ten człowiek ze zdjęcia próbuje się uczyć od kota. Myślę, że zwierzęta to dobrzy wykładowcy.:)

      Usuń
  12. Jakie zdjęcie!!!!! Zapatrzyłam się i na razie nie widzę tekstu... ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiedziałam! :)) Wiedziałam, że zdjęcie Cię zachwyci! :))

      Usuń
    2. :-)
      Wróciłam popatrzeć. :-)

      Usuń
  13. Cóż za piękny cytat:) Czytając go przyszła mi na myśl książka, dzięki której umocniłam się w przekonaniu, że to co wewnątrz od zawsze jest cenniejsze niż to co zewnątrz. Oczywiście, że wiele nauczyły mnie podróże, książki czy też inni ludzie, ale to zmiany, które nastają we mnie kształcą mnie najmocniej :) Serdecznie polecam "Nagie teraz" Richarda Rohr :)
    pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, właśnie to jest sama esencja uczenia się. Wiedzę można czerpać z wielu, bardzo wielu źródeł, ale dopiero wówczas staje się mądrością, gdy rezonuje z naszym wnętrzem.
      Dzięki za polecenie książki, bardzo możliwe, że kupię, bo to dla mnie bardzo aktualny, gorący temat...:)
      Serdeczności, zapraszam częściej :)

      Usuń
  14. święta prawda, super ilustrujesz zdjęciami!

    OdpowiedzUsuń
  15. Olga Tokarczuk! Spotkalam ja i rozmawialam. Uwielbiam czytac.

    Madrosc i wiedza - czesto nie Ida w parze...tak. Wiedza miesza w glowie;)

    Czy moglabys polecic jej ostatnia ksiazke - slyszalam, ze trudno przebrnac przez tych wiele stronic?

    pa Emma!:))

    OdpowiedzUsuń

Zblogowani

zBLOGowani.pl