środa, 28 stycznia 2015

;-)

Myślę sobie, że ta pani musi być żoną szeregowca, skoro nawet garderoba stoi na baczność :D



Auto zdjęcia nieznany.

26 komentarzy:

  1. Zimy tej zimy jako takiej nie ma. Pani najwidoczniej omsknęła się paczuszka z krochmalem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zimy nie ma jako takiej, ale jest Wu! :))

      Usuń
  2. Cha, cha. Emmo, dzięki, uśmiech mi zasiałaś, choć szaram dziś jak aura zaokienna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fibula,
      szaram - jakie cudne słowo! Chwilę myślałam, co ono za jedno :))
      Ja dziś w wyjątkowo dobrym nastroju - ot tak. wyspałam się, to mam. A różnie z tym u mnie bywa.. :)

      Usuń
    2. :-)
      Mam nadzieję, że Twój dobry nastrój dotrwał do wieczora, ba!, że przeniesie się na jutro! :-)

      Usuń
    3. fibula,
      jest już jutro. Jeszcze nie wiem, bo dopiero kawę piję. Nie powinno być źle, bo znów dobrze spałam. mam nadzieję, że Tobie się trochę udzieliło :*

      Usuń
  3. Pamiętam jak pół wieku temu suszyło się pranie na sznurku i przyszedł mróz...i wszystko było na baczność jak się zdejmowało ze sznurka...zadziwiające przywołałaś tym zdjęciem wspomnienia...

    cieplutkie uśmiechy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdarzyło mi się takie zamrożone pranie zdejmować ze sznurka. Nadal często wieszam na powietrzu - pięknie pachnie i lekko wilgotne dobrze się prasuje. Zwłaszcza pościel suszoną na słońcu lubię.
      Dzięki, Muszko:)

      Usuń
  4. żoną wojskowego jak nić! ona sama tez prawie na baczność ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale jaka elegancka po to pranie poszła! Spójrz na buty! To musiała być żona oficera, nie jakiegoś szeregowca.

      Usuń
    2. Moją uwagę też przykuły te buty... ;-D

      Usuń
    3. Wysoki obcas i wysoki połysk. :)

      Usuń
  5. :D Ciekawe ile to zdjęcie ma lat ;)? Uśmiałam się :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))
      Mam jeszcze trochę takich ciekawostek w folderach, gromadzę je od dawna. Jeszcze się pojawią :)

      Usuń
  6. Hahaha:* To się nazywa eleganckie pranie?......zdjęcie mega...:P...kawą się zakrztusiłam...:*:):)

    OdpowiedzUsuń
  7. Hihi, interesujące. I to bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  8. jaka praktyczna bielizna, muszę kupić mężowi, by nie marzł :P:P:P

    Cmook :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwłaszcza, gdy będzie się wybierał na ryby. Bo wędkuje przecież z wielkim zacięciem - pamiętam. :)

      Usuń
  9. Myślę sobie, że ta kobieta nie musi zaglądać do sexshopu, względem usztywnienia Emmo- haha, ale z tym szeregowcem muszę sprzedać...
    Pozdrawiam
    http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprzedaj, a marżę stosowną nalicz! :))

      Usuń
  10. Nie mogę napatrzeć się na te przeogromne śpiochy... Ciekawe, kogo ta kobieta w nie ubierze? Bardzo zabawne, niebanalne zdjęcie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może ma przerośniętego niemowlaka? :))

      Usuń

Zblogowani

zBLOGowani.pl