piątek, 6 lutego 2015

Słoń z trąbą w dół :(

Zachorowałam w najmniej oczekiwanym momencie, bez sygnałów ostrzegawczych, w pełnym biegu podcięło mi nogi, skrzydła, a przede wszystkim struny głosowe i całe to dziwne ustrojstwo służące do oddychania czyli krtań, tchawicę.
Przez kilka dni miałam 35 stopni zimna i tak niskie ciśnienie, że wstawałam i natychmiast się kładłam. Nadal nie mam siły... Muszę dojść do siebie, wtedy wrócę. Póki co siedzenie przy komputerze - mam tylko stacjonarny internet - strasznie mnie męczy.


Słonia znalazłam tu

17 komentarzy:

  1. Biduka.... Zdrowiej szybciutko! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepiej, lepiej. Dobra energia zawsze mnie stawia na nogi. :*

      Usuń
  2. Trąba do góry - też mnie dopadło, ledwo żyję...
    Pozdrawiam
    http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakieś cholerstwo się pleni.;P
      Zdrowiej i Ty.

      Usuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie w domu też choróbsko wredne się rozpanoszyło, ale walczę z nim dzielnie na dwa "nagie miecze" i póki co zwyciężam, "rannymi" tylko muszę się opiekować. :))

    Zdrowiej i wracaj :))

    Ps. na krtań i tchawicę dobrze jest kupić wit. E w kapsułkach i nie połykać a rozgryzać i pozwolić aby oleista zawartość spływając oblepiła śluzówkę. Można też ssać olej np. słonecznikowy - 1 łyżkę rzez 20 min.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maminko, próbuję z tą witaminą E - pomaga. Bardzo łagodzi podrażnienie. Dzięi wielkie, jesteś nieoceniona! :*

      Usuń
  5. trzymaj się mocno i wracaj szybko do zdrowia i do nas :)))
    buziaki :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już wróciłam! Tadam!
      Ale na pół gwizdka...

      Usuń
  6. :*:*:*:*

    Zdrowiej Mała :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już lepiej, właściwie napisałam o tej chorobie jak już fala uderzeniowa przeszła...
      Ale słaba nadal jestem.

      Usuń
  7. Zdrówka :* Żadna pociecha, ale u nas tez szpital :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też? :(
      Z tego co mi poczta pantoflowa doniosła u mnie w pracy pomór .

      Usuń
  8. O rany... Współczuję... Wracaj szybko do pełni sił :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, jest znacznie lepiej. Zażywałam tabletki przeciwkaszlowe, które bardzo obniżały ciśnienie i dlatego byłam taka osłabiona. Odstawiłam je i po niecałych dwóch dniach odżyłam. Ciekawe, co by było, gdybym je zażywała dłużej. ;/

      Usuń
    2. Rzeczywiście... Dobrze, że się zorientowałaś :)

      Usuń
  9. Emmo, mam nadzieję, że dziś lepiej, dobrze nawet.
    Trąba do góry! ;-)
    Słoń ma gustowne wdzianko, ale niech już wraca Zimorodek. :-)

    OdpowiedzUsuń

Zblogowani

zBLOGowani.pl