wtorek, 23 kwietnia 2013

Z jednej miski





po nocach śnią mu się takie dni
wolne od popiołu czekania
naznaczone stygmatem czerwonej róży
rozkwitającej na horyzoncie
po wielu
wielu latach
powierzania falom listów w butelce
i znajdowania na plaży szkła
kaleczącego bose stopy
które ciągle nie chcą stwardnieć


śnią mu się takie noce

wolne od tęsknoty
i walizek pełnych kamieni
noce przypieczętowane
meduzą rozpuszczonych włosów
na poduszce tuż obok jego głowy
z której miękkie dłonie
wreszcie zdjęły kolczasty drut

po nocach śnią mu się takie dni
jedzone
z jednej miski we dwoje



Grafika: R. Olbiński

10 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Andrzej,
      tak, to chyba taki latarnik, który wysyła blade światełko na wirtualne morza :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Piotrze,
      w zasadzie moje wiersze to bardziej obrazy niż słowa. tak jakoś :)

      Usuń
  3. Ładna i niemal równie sugestywna :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kocham czerwone roze, wlosy rozwiane wiatrem a walizka pelna kamieni ciagle jest w moim posiadaniu.
    Piekny wiersz.!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grażyna,
      ja tylko próbowałam oprawić w ramki to, co napisał danger_mause pod poprzednim wierszem. zbieram ziarno na Waszych poletkach i próbuję upiec chleb :)

      Usuń
  5. Czasem nawet jedna miska to za mało... Coś mnie ostatnio nostalgia ogarnia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marta,
      tak jesteśmy zaprogramowani, że ciągle nam mało - dzięki temu zeszliśmy z drzew i opuściliśmy jaskinie. tylko po co?? ;-))

      Usuń

Zblogowani

zBLOGowani.pl