niedziela, 16 marca 2014

Nie łap mnie za słowa

Wieje, pada zimny, nieprzyjemny deszcz, nic tylko siedzieć w kąciku przy lampce z książką, kubkiem kawy i wielkim kawałkiem ciasta toffi. I czekać. Na wieczorny seans filmowy, na sny, na poniedziałek, na Ciąg Dalszy.

Pocimy się z powodu naszych aspiracji. - już wiem dlaczego nie mam aspiracji ;-)

To, co sprawia, że ktoś cię pragnie, nie zależy od tego, co robisz, to coś, co w sobie masz. A skąd możesz wiedzieć, że masz to coś? ( Alice Munro)




***

lepiej nie próbuj
łapać mnie za słowa
jestem śliska jak jaszczurka
zanim ją poczujesz
wymknie się zygzakiem
zostawiając w garści
pustą skórę z ogona


lepiej się do mnie nie zbliżaj
na długość oddechu
bo wyciągnę dłoń
i chwycę za serce


trzymaj się ode mnie
na odległość wiersza



Grafika

57 komentarzy:

  1. jaka Ty dzisiaj drapieżna i przebiegła :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polly,
      w końcu wyszło szydło z worka ;-))

      Usuń
  2. Podoba mi się ta groźba łapania za serce :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To by się zgadzało.
      zielonemaliny to zwolennik Modliszek - pamiętam z wcześniejszych komentarzy :))

      Usuń
    2. Ja się czasem bawię w modliszkę, ale tylko na potrzeby wiersza ;-))

      Usuń
    3. W wierszu dużo można... ;-)

      Usuń
    4. W zasadzie można wszystko.
      W wierszu.
      Kim ja już nie byłam!
      W wierszu :)

      Usuń
  3. Podoba mi się ;)) i to bardzo i ta odległość na odległość wiersza, fenomen.
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Migafko,
      diabelstwo płynie w Twoich żyłach hihi
      Dlatego Ci się podoba.
      Dzięki wielkie, ciesze się bardzo:*

      Usuń
  4. Faktycznie, zrobiło się drapieżnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I chyba wyczułam Twój dystans, Prosperiuszu ;-))
      Ale ja miewam różne haluny, to może być jeden z nich :))

      Usuń
  5. Pokazałaś pazur Emmo :)

    To mi się podoba i tak trzymaj!...tzn. na odległość wiersza ;))

    Ps. ja pocę się tylko przy pracy w ogrodzie, i to tylko w słoneczny dzień
    :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no i masz!!! 2x tylko w jednym zdaniu... a tak się starałam ;))))

      Usuń
    2. Dzięki, Maminko:*
      Przypomniałaś mi, że powinnam się zająć kawałkiem trawnika, jaki ma do swojej dyspozycji, ale czuję się rozgrzeszona z racji niesprzyjających warunków atmosferycznych. Siła wyższa.

      Tylko się nie przejmuj tylko ;-))

      Usuń
    3. Się postaram, postaram się ;)))

      Usuń
    4. Maminko,
      szczęśliwi, którzy się niczym nie przejmują. Ale takich chyba nie ma.
      Dobrego dnia :)

      Usuń
  6. Wie się, że ma się to coś, gdy widzi się i czuje, że ktoś pragnie:) logiczne:P

    OdpowiedzUsuń
  7. Cześć Little Stockholm :)
    Owszem, czuje się i wie.

    OdpowiedzUsuń
  8. jestem zachwycona twoją twórczością,
    genialne i bardzo do mnie przemawia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę, Alchemio??
      Hm.
      Mnie to pisanie wydaje się takie banalne i mało wyraziste...
      Ale jeśli trafia do Ciebie, to ogromnie się cieszę, to mnie uskrzydla. :)

      Usuń
    2. we wszystkim co czytamy staramy się odnaleźć siebie a jeśli już nam się to udaje jesteśmy w stanie całkiem się temu pochłonąć, co z pewnością mnie jako odbiorcę również uskrzydla:)
      jeśli banalne może to świadczyć tylko o twojej wielkości, wrażliwości...:)

      Usuń
    3. Alchemio,
      fajnie, że rosną Ci skrzydła, a dziś pierwszy dzień wiosny, piękne słońce, można latać...:)
      Dzięki za dobre słowo. Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  9. złapać,
    nie znaczy mieć,
    ale czuć

    OdpowiedzUsuń
  10. tak się jakoś powiedziało:)
    chyba z serca,
    wynikło,
    jeszcze człowieczego,
    gdzieś czytałem,
    że człowiek ma być ze zwierzętami zrównany,
    póki co jeszcze myślę:(
    a zwierzęta bardzo szanuję!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pawle,
      myślenie to często ból. Czasem zazdroszczę zwierzętom, że go nie doświadczają, ale wówczas sobie uświadamiam, jak wielu przyjemności można doznawać dzięki temu samemu myśleniu... :)

      Usuń
  11. Przypomina mi się wierszyk, który napisała kiedyś moja znajoma (mam nadzieję, że nie pokręcę): "Moja mama jest jak baletnica. Podziwiaj ją, ale z daleka. A z bliska? Przed nią uciekaj."
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ina,
      bez kija nie podchodź w wersji lajt ;-))

      Usuń
  12. Widziałam, że takie z Ciebie ziółko :D

    ale i tak będę szczypac za słówka, bo przecież nie o moje serce chodzi :P:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak człowieka zdemaskować, coś strasznego ;-P

      A do tematu serca jeszcze wrócimy, na pewno będzie okazja ;-))

      Usuń
    2. oj tam zdemaskować :P
      ja zawsze wiedziałam to :P

      Serce?
      nie posiadam, o Twoim możemy pogadać:)

      Usuń
    3. Dziwne to. Wiesz o mnie więcej niż ja sama - i na odwrót ;-)

      ,,Moje serce to jest muzyk improwizujący..."

      Usuń
    4. Dziwne to.
      Niewiedza lepsza. wiedza to złudzenie :)

      Ładnie Ci gra to serce ..;))

      Usuń
    5. A wiedza na swój temat to już złudzenie złudzeń. Niby już wiem, z kim mam do czynienia, ale co chwilę dostaję sygnały z zewnątrz, że to jednak nie tak, że inaczej. Nie burzy to mojej wizji siebie, ale na pewno pomnaża znaki zapytania. Gdzie jest prawda o nas? Jest wypadkową naszych i cudzych spostrzeżeń. A jak ta wypadkowa wygląda? Inaczej. Tylko czy to aż takie ważne? Nie wiem, nie wiem...

      Usuń
    6. prawda o nas nie istnieje :)
      znaczy jedna prawda..
      jest mnóstwo małych prawd i półprawd i odcieni szarości
      w zależności od padania światła...


      no i Kaczmarski mi się tu przypomniał :)

      Wszyscyśmy z płócien
      Rembrandta:
      To tylko kwestia
      Światła;
      Wszyscyśmy z drwin
      Sokratesa:
      Nierozpoznana
      Niewiedza;
      Wszyscyśmy z myśli
      Descartes'a:
      Tusz, zamiast duszy
      Na kartach;
      Wszyscyśmy z fałszu
      Afiszy:
      Płaski wrzask
      W wielkiej ciszy.
      ....

      Usuń
    7. Też tak myślę, prawda o nas jest jak woda w rzece. Zawsze w ruchu, w stanie permanentnej przemiany i ciągłego przeciekania przez palce...

      Tusz zamiast duszy, płaski wrzask w wielkiej ciszy - pięknie to napisał :)

      Usuń
  13. wierszem próbujesz stawiać granicę
    między Tobą, a światem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eli,
      aż tak to nie. A nawet jeśli, to długo bym za tym murem nie wytrzymała.
      Może za bardzo rozpłynęłam Się i na rubieżach poczułam pewien niepokój? :)

      Usuń
  14. pokrzepiająco brzmią słowa Focusa z PFK:
    "to takie naturalne - bać się mocnych wrażeń,
    lecz wiadomo - nikt nie wyjdzie z tego gówna bez obrażeń"
    i po niepokoju

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam tych obrażeń sporo, nie jestem kolekcjonerką, nie mam ochoty podkładać głowy pod topór, żeby sprawdzić, czy równo tnie, ale ciekawość świata i ludzi we mnie nie zgasła :)

      Usuń
  15. Jakbym słyszała swoje myśli (czasami!). Nie bardzo je lubię ale rzeczywiście "na odległość wiersza" czuję się bezpieczna. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa,
      bo ta odległość jest potrzebna także po to, żeby z rozbiegu wpaść w czyjeś ramiona :))

      Serdeczności :)

      Usuń
    2. Ładnie powiedziane Emmo. Raz już wpadłam....wiele lat temu i trwam. Wiesz, miłość piękna, miłość dojrzała - trochę inny rodzaj wzruszeń.

      Usuń
    3. Jeśli tę miłość pielęgnujesz tak samo jak ogród, to wielki szacunek dla Ciebie :)

      Usuń
  16. Odpowiedzi
    1. Mroczny,
      myślę i myślę jaka piosenką odpowiedzieć...
      Może jutro coś mi przyjdzie do głowy.

      Grechuta chyba nigdy mi się nie znudzi :)

      Usuń
  17. Dzikość w sercu rozkwita na wiosnę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, niech rozkwita. Zima i tak nas dopadnie ;-)

      Usuń
  18. bardzo lubię jaszczurki :) największe nagromadzenie widziałam we Włoszech, wylegują się na gorących kamieniach, ale są mega szybkie, naprawdę ciężko je złapać. chyba nie są śliskie, raczej szorstkie, chropowate.
    wiersz o granicach, o tym, że to ja decyduję, kiedy się zbliżyć - i tak jest lepiej. tak go czytam.
    uściski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ester,
      bo o tym jest właśnie ten wiersz: o granicach, które każdy z nas ustala sam. Czasem szlaban jest podniesiony, czasem opuszczony. Bywa, że celnik śpi i nie reaguje nawet na przemyt, ale co jakiś czas robi się czujny ;-)

      Jaszczurki widywałam najczęściej w Bieszczadach. To bardzo tajemnicze stworzonka.

      Usuń
  19. Ślizgnęłaś się jaszczurko- kurcze, bardzo mi się podoba gra słów, jaką prowadzisz...
    Pozdrawiam
    http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sia,
      dzięki wielkie :)
      Bardzo lubię grać słowami :)

      Usuń
  20. o kurka, pewnie nieźle trzeba było sie nasiedzieć w ps :)))

    OdpowiedzUsuń

Zblogowani

zBLOGowani.pl