sobota, 10 maja 2014

Piosenka byłej gitarzystki


Cały tydzień narzekałam na pracę. A dziś wiem jedno: dobrze, że ją mam.
Mamy weekend, czas na zmianę klimatu... ;-))

Mark Keller


Na bębenku ciągle grałam,
kiedy byłam mała.
W zdumieniu bębnienia
słuchała rodzina,
co zamiast córki
chciała mieć syna.
Rodowa babcia
i tuzin cioć:
,,Po co tak wali?
By z sensem choć!
Toż z niej wyrośnie
zbyt tani drań!
To nie dla ucha
szlachetnych pań.”


ref: A ja nadal
bębnić lubię,
zwłaszcza, gdy 
mam trochę w czubie.


A kiedy miałam
szesnaście wiosen,
to przy ognisku,
w lesie, wśród sosen
ciągle brzdąkałam
coś na gitarze,
wyczekiwałam
spełnienia marzeń
i szczęśliwego
zdarzeń przebiegu,
gotowa sadzić
fiołki na śniegu.
Marzenie miało
pryszczaty nos
i z moich fiołków
śmiało się w głos.


ref: Dziś już nie gram 
na gitarze,
ale nadal
dużo marzę.


Teraz grywam
na pianinie
w srebrnej ramce
tej dziewczynie,
która patrzy
z fotografii
moim wzrokiem.
Lepiej grywa
już Mozarta
i jej broszka
jest coś warta.
Choć łatwiejsza
dla niej gama,
to pianino
stroi sama.


ref: Bo stroiciel,
pal go bies,
ciągle w delegacji jest.
Bo stroiciel,
pal go bies,
ciągle w delegacji jest...

29 komentarzy:

  1. Czytam i slysze jak bebnisz. :-) Wspaniale to robisz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...zwłaszcza gdy mam trochę w czubie ;-))
      Jak na złość jestem obrzydliwie trzeźwa. Dzięki Ella :)

      Usuń
  2. Emma Ernst
    bębniarą jest :)
    Alfa
    Emma
    panna
    gamma

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahaha

      pandeMonia,
      zjadła słonia ;-D

      Usuń
  3. Dziewczyna z gitarą
    "Bębni" całą parą
    A jej piosenki
    Są niczym wiosenki

    Pięknie Emmo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że bieganie ma wpływ także na umysł, nie tylko na mięśnie. Powinnam i ja zacząć ;-))

      Dzięki, Maminko:*

      Usuń
  4. Ale wybębniłaś post ... :) Z przyjemnością go przeczytałem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie, Marcin :)
      Rymowanki bardzo przyjemnie się pisze. To świetna zabawa :))

      Usuń
  5. O jakie cudo!!! choć pointa trochę smutna, ale pal go bies! nie wie co traci :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wie, wie, ale taki pewny swego...
      Do czasu, jasny gwint ;-)))

      Usuń
  6. Emma jesteś genialna ... to jest bardzo melodyjne
    eksperyment-przemijania.blog.onet.pl
    kadrowane.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sia,
      ja się tylko bawię słowami ;)

      Usuń
  7. Twoja piosenka poruszyła wspomnienia. Chciałam być perkusistką. Kilka razy dopuszczono mnie do bębnów, na próbach, ale to nie wystarczyło żebym się nią stała :)
    Przypomniał mi się też film "The guitar".

    To wielkie szczęście, mieć z kimś wspólną muzykę, grać razem ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magda,
      jaka szkoda tych naszych dziewczyńskich marzeń... Zawsze chciałam być baletnicą, ale dla rodziców do była fanaberia. Dotąd ćwiczyłam stanie na palcach, aż skręciłam nogę ;)
      Tak, wspólne muzykowanie fajna rzecz, o ile delegacji nie jest za wiele...;P

      Usuń
  8. Emma z gitarą...;-)

    Magda ma racje. Grać razem... Czasem instrumenty same się stroją. Dostrajaja..

    Zresztą. Ja nie wiem. Ja tylko umiem grać na nerwach :-P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dżej,
      nerwy to instrument, który opanowałam do perfekcji - własne nerwy. Na cudzych staram się nie grywać, żeby struna nie pękła ;-)

      Usuń
  9. Smutna ta końcówka tylko. Życiowa taka.

    OdpowiedzUsuń
  10. tramtatatam ja na gitarze ....nie gram :)))))
    dobrze, że są weekendy i można zmienić klimat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polly,
      tak w weekendy zamiast na pracę można ponarzekać na facetów ;-)))

      Usuń
  11. Miejscami zabawne, a miejscami smutne, bardzo mnie się podoba. Moja gitara stoi na taborecie i osiada kurzem, taki już los zaklętego instrumentu, że zapominamy o jego magicznej muzyce, gdy życie daje nam w kość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bartek,
      nie zaniedbaj swojej gitary! Sam zobaczysz, że kiedyś będziesz do niej tęsknił, tak samo jak ja. Graj przynajmniej gamy i pasaże, żeby palce nie sztywniały.
      Dzięki :)

      Usuń
  12. "Dziś już nie gram
    na gitarze,
    ale nadal
    dużo marzę"
    Podoba mi się całość, utalentowana "bestia" z Ciebie Emmo.
    Pozdrawiam niedzielnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Migafko,
      dzięki za poczytanie i dobre słowo - dobrze mi działasz na skrzydła :))

      Usuń
  13. To jak ja - też narzekam na pracę, a tu jutro już... koniec weekendu :)

    Cudna piosenka, żeby tylko muzykę usłyszeć :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kadarko,
      nic nie jest idealne, ja też nie jestem idealnym pracownikiem ;)

      Dziękuję za odwiedziny. Jesteś rzadkim gościem, tym bardziej mi miło, gdy zaglądasz :)

      Usuń
  14. Ale fajne, zabawne rymy. Podziwiam Cie za dobor i rymu i sensu i za calosc. Ja zdecydowanie bym nie potrafila. To jest bardzo kreatywne! I zabawne i jakas romantyka z tego bije. I refleksja. Uwielbiam takie klimaciki.
    Ciesz sie z pracy. Ja od paru lat nie mam pracy - poza domem, pracuje dla meza w domowym zaciszu - to jest ok. ale brakuje mi towarzystwa normalnych ludzi - kolegow i kolezanek...moje stare wydawnictwo pozbylo sie naszego calego dzialu i basta. A teraz naprawde trudno cos normalnego tu znalezc. Niestety.

    Dobrze, ze masz prace!

    pa Emma!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asha,
      znam ten stan, gdy nie ma obowiązków zawodowych. To bardzo destrukcyjnie na mnie działało. Muszę mieć plan dnia, żeby trzymać fason, bo mam za mało dyscypliny w sobie, muszę ją mieć z zewnątrz. Bez przesady, nadmierny rygor mi nie służy, ale plan dnia - tak. Doceniam pracę, tak :)

      Dzięki za tyyyle pozytywnych emocji od Ciebie! Uściski serdeczne :*

      Usuń
  15. swietnie, rytmicznie, energetycznie:):):) Tez jak sobie uświadomię ile w zyciu mam to przestaję (na chwilę) narzekać... dobrze czasem tak popieścic się z soba narzekaniem :)

    OdpowiedzUsuń

Zblogowani

zBLOGowani.pl