wtorek, 11 lutego 2014

Chwila prawdy...



56 komentarzy:

  1. Niech się wreszcie wyda, że mam 16 lat ;-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie będę kłamać. Mam 32 lata.

      Usuń
    2. Magda,
      doceniam Twoją szczerość.
      Mam nadzieję, że Ty moją też ;D

      Usuń
    3. Emmo, doceniam i szanuję. Wiesz, że nie lubię publicznych wygłupów.
      Tak więc tylko prawda i jeszcze raz prawda.

      Usuń
    4. Tak, Magdo, wiem. Wspierajmy się w powadze i trwajmy w prawdzie - jak Telewizja Trwam.

      Usuń
  2. Latami latam, bez lat ;)
    A co do historii z obrazka : właściwie takie przekłamania netowe są na porządku dziennym, koloryzacja, dlatego to jak siebie wyrażamy więcej o nas mówi niż to co mówimy o sobie ;)
    Pozdrawiam Emmo ręce wyciągam! obie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Migafko,
      toż ja znów w tym samym czasie komentowałam u Ciebie co Ty u mnie! :))
      Ja się sama z siebie śmieję, bo przecież też nie wszystko publicznie mówię, ale każdy sam ustala granicę, za jaką się zaczyna się jego prywatność. A do prywatności wszyscy mamy prawo.

      Usuń
  3. Obrazek rozbrajający. A ja mam 32 lata :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. Abigail,
      młodość to stan ducha, nie ciała. Obiecaj mi, że zawsze będziemy młode ;-)

      Usuń
  5. Bardzo fajne :))) Cała prawda o necie. Nigdy nie wiadomo, kto siedzi po drugiej stronie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polly,
      zawsze sobie można pozwolić na prawdę w bardziej kameralnych warunkach. Ja sobie pozwalam :)

      Usuń
    2. masz rację. kameralne warunki są bardziej odpowiednie na prawdę, tylko prawdę i szczerą prawdę :)

      Usuń
  6. Haha.
    Ja nie dość ze mam 17 to jeszcze jestem piękna i mam duże cycki :-P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja wcale nie mam piegów.
      Ani jednego, jak bum cykcyk!

      Usuń
  7. A ja mam wsystkie zęby

    OdpowiedzUsuń
  8. http://www.wiocha.pl/1060846,Big-mama

    to ja....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kłamczuszek jesteś, widziałam Cię! :)

      Usuń
    2. ..i nie ściemniam....najprawdziwsza ja!!!

      Usuń
    3. Maminko,
      nic z tego. Zdemaskował Cię głównie inny odcień blondu :))

      Usuń
    4. a skąd pewność, ze tamten jest prawdziwy?

      Usuń
    5. Jakoś ufam swojej intuicji i nie mam zamiaru przestać :))

      Usuń
  9. Witaj Emmo!
    Mam na imię Ol'ga i niedawno skończyłam czterdzieści lat. *wykonuje dygnięcie niczym pensjonarka* ;>
    Rozbroiłaś mnie tą fotografią, choć potem naszła mnie gorzka refleksja o, niekiedy rozpaczliwym w wykonaniu niektórych osób, dążeniu do zachownia potocznie rozumianych przymiotów młodości takich jak m.in. atrakcyjny wygląd fizyczny. Zarazem bliski jest mi pogląd o rozbieżności pomiędzy wiekiem metrykalnym i cielesnym a subiektywnym wewnętrzym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Olga :)
      Tak, żyjemy w czasach kultu ciała i młodości, a do czego on potrafi doprowadzić, można zobaczyć na zdjęciach wielu znanych ludzi, którzy przesadzili z operacjami plastycznymi i teraz w zasadzie można nimi straszyć, a na pewno odstraszać od prób osiągnięcia wiecznej młodości za wszelką cenę.

      Cieszę się, że zajrzałaś, zapraszam częściej na łyk poezji i czasem prozy. Spotkasz tu wartościowych ludzi :)

      Usuń
  10. Ha! Ja zawsze powtarzam, że emocjonalnie jestem na poziomie 13-latki ;) Znaczy się no... Cholera, to chyba jeszcze prokurator nade mną wisi :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ina,
      to razem pójdziemy za kratki, bo ja też najwyraźniej nie mogę dorosnąć. Ten wpis jest rzeczowym dowodem ;-))

      Usuń
  11. A może lepiej nie dorastajmy, co? :)) Ja tam nie chcę :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PrimaVero,
      ja też: żółwik :))
      Warto pielęgnować swoje wewnętrzne dziecko: spontaniczne i potrafiące się cieszyć z drobiazgów :)

      Usuń
  12. Ja mam trochę więcej... tak z 18 ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ruda Damo,
      witaj w klubie - jesteśmy w tej samej grupie wiekowej ;-))

      Usuń
  13. A ja jestem mentalną staruszką z duszą dziecka :) I ktoś mi zrobił to zdjęcie z ukrycia, nie wierzę w ochronę danych osobowych!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ze mną było tak, że w dzieciństwie byłam emocjonalnie stara, śmiertelnie poważna i przejęta życiem. Chciałam spełniać oczekiwania dorosłych, bo się bałam odrzucenia. Ale już się mniej boję, toteż sobie pozwalam na dokazywanie - trochę nadrabiam stracony czas :)

      Usuń
    2. Te Twoje wypowiedziane słowa Emma Ernst bardzo mnie przypominają, idealnie się w nie wpasowuje :)

      Usuń
    3. Dokładnie! Stara malutka ;)
      Teraz mam radosny luz i kurz na kompleksach ;)

      Usuń
    4. Trochę to nie po kolei: najpierw starość a później bycie beztroskim dzieckiem, ale lepiej późno niż wcale. Swoją drogą bycie dzieckiem w dorosłym życiu jest całkiem inne, bardziej kontrolowane i świadome ;-)

      Usuń
  14. Jak napiszę, że mam sporo więcej niż czterdzieści, to czy ktoś mi uwierzy?
    Bardzo lubię ludzką wyobraźnię w takim wydaniu, jak na tym zdjęciu :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. eNNka,
      dla mnie Twój wiek kompletnie nie ma znaczenia. Mam znajomych sporo młodszych i sporo starszych. Z jednymi i z drugimi się potrafię świetnie dogadać - i o to chodzi. Jeśli się z kimś nadaje na jednej fali, to wiek nie gra roli.
      A pochlebiam sobie, że z Tobą nadaję na jednej :))

      Usuń
  15. Czy Trzydziestka z Hakiem brzmi dumnie? :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brzmi!
      Ale moje uporczywe 16 chyba nie bardzo ;-))

      Usuń
    2. Łojtam mojtam, w gruncie rzeczy to tylko cyferki :))

      Usuń
    3. Otóż to. A te cyferki jak dla mnie o niczym nie decydują.

      Usuń
  16. W każdym człowieku siedzi jakiś pierwiastek dziecka bądź nastolatka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, cząstko - oby jak najdłużej :)

      Usuń
  17. Wpadłam po szczyptę uśmiechu. :-)

    OdpowiedzUsuń

Zblogowani

zBLOGowani.pl