piątek, 21 lutego 2014

Cztery siostry



Strasznie mi się dziś nie chce poważnych tematów. Co prawda niepisany nakaz głosi, że poeta powinien cierpieć, w dodatku za miliony, ale jakoś mnie idea cierpiętnictwa nigdy nie porywała, a to niechybny dowód, że żaden ze mnie poeta. Wierszokleta brzmi wystarczająco dumnie jak na moje potrzeby. 
Zatem cierpieniu mówimy NIE, dopóki można. Jak już nie będzie można, to nic nie mówimy, ale póki co, wierszyk dla dzieci, które w nas mieszkają :)

***

Guzik zamykam w dłoni
ołowiany, niewielki,
tak jak w dzieciństwie chowałam
po kieszeniach muszelki.

Ołów się szybko nagrzewa,
już z niego drzewo wyrasta,
domek z altanką i piesek,
z dala od zgiełku miasta.

W domku z ciepłego ołowiu
cztery siostry mieszkają.
Śliczne są jak jutrzenki,
nigdy się nie rozstają.

Pierwsza się budzi na wiosnę,
twarz obłokiem przeciera,
w dłoni krokusy i bazie,
rosę na obiad zbiera.

Druga jest jak truskawka
czerwona i bardzo słodka.
Latem wstaje i tańczy -
w czerwcu można ją spotkać.

Trzeciej siostrzyczki nie widać,
bo mgłami jesieni zasnuta,
z nitek babiego lata
robi swetry na drutach.

W ołowianym budzi się domku
czwarta siostra wraz z zimą.
Na obiad je sopel lodu
śniegową przykryta pierzyną. 

Guzik jest może maleńki,
lecz ciepłe myśli obudził.
Wstań, siostro wiosno i ogrzej
myśli zmarzniętych ludzi. 



Grafika: Yerka

60 komentarzy:

  1. Widzę ten wiersz w podręcznikach do polskiego :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwsza to nie, ale trzecia jak najbardziej :) obok mistrza Tuwima :D

      Usuń
    2. Marta, nabijasz się ze mnie :P

      Usuń
    3. Nie nabijam :) tak się Tworzy historię literatury! Mój zachwyt zawsze jest szczery :)

      Usuń
    4. A wiesz dlaczego ja to robię? Dlaczego piszę? Po pierwsze potrzebna mi odskocznia od codzienności. A po drugie wierzę, że blogi to takie enklawy, broniące się przed popkulturą w najgorszym wydaniu. To może brzmi patetycznie, niech brzmi jak chce, ale wierzę w to :)

      Usuń
    5. Pisz kobieto, pisz! Bo świetnie Ci to wychodzi :):):)

      Usuń
    6. Z każdej wypitej butelki piwa wylewam kropelkę na cześć boskiej Weny, żeby mnie nie opuszczała. Muszę więcej pić :D

      Usuń
    7. Gdyby wena wzrastała proporcjonalnie do ilości wypitego alko, już dawno wykosiłbym samego Mickiewicza ;P
      Szkoda, że to tak nie działa ;))

      Usuń
    8. Wu!
      A już się martwiłam, że poległeś na placu budowy przywalony pustakami, co to je ciągle dowożą ;-D
      Mickiewicza koś, bo bursztynowe świerzopy są passe, ale ptasia piosenka jeszcze by chciała ćwirknąć ze dwa razy ;-))

      Usuń
    9. Ach te pustaki... śnią mi się już po nocach... ;P

      Świerzopy faktycznie unfashionable, ale jedynym koszeniem, na które się pokuszę, będzie koszenie trawy na przydomowym skwerku :))

      A ptasia niech ćwierka, ćwierka ile wlezie ;))

      Usuń
    10. Wu, jesteś dla mnie niekwestionowanym autorytetem w dziedzinie ,,poliszinglisz"!
      Unfashionable - jakżesz to brzmi! Będę tym słówkiem brylowała w pracy tak jak kiedyś xoxo.
      Do tej pory nie rozszyfrowali co to znaczy :D

      Ćwir :)

      Usuń
  2. Podziwiam Twój talent poetycki, cztery siostry pięknie opowiedziane :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka sobie rymowanka na odstresowanie po całym tygodniu pracy.
      Dzięki, Prosperiuszu. Jesteś jak radziecka stal - niezawodny :D

      Usuń
    2. Radziecka stal - ujmujące :-)

      Usuń
  3. wspaniale poprowadziłaś emocje w tym wierszu - gratuluje i podziwiam ... a co do przedmowy! POPIERAM - stop cierpiętnictwu ... osobiście uwielbiam takie: wierszokleta ... sam kiedyś poczułem dumę gdy po publikacji wierszy o sekcie pedoli i krzywdzie ich ofiar .. usłyszałem za uszami szepty: pieprzony wierszokleta! to było dla mnie super uczucie i wyróżnienie ...pozdrawiam Emmo i życzę weny nieustającej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sławomirze,
      masz duszę Wojownika!
      Dobrze, że znalazłeś swój własny język, myślę też o rysowaniu, dzięki któremu możesz radzić sobie z trudnymi wspomnieniami.
      Dzięki, pozdrawiam również i wzajemnie - niech wiersze do Ciebie przychodzą całymi stadami :)

      Usuń
  4. Bardzo lubię wiersze dla dzieci, szczególnie wspomnianego powyżej Tuwima świetnie się recytuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ruda Damo,
      zgadzam się z Tobą. ,,Lokomotywę" i ,,Słonia Trąbalskiego" znam na pamięć :)

      Usuń
    2. ja jeszcze "Pana Maluśkiewicza" i "W aeroplanie" ;)

      Usuń
    3. Ruda Damo,
      zagięłaś mnie, te znam, ale nie na pamięć :))
      Ale za to przypomniałam sobie, że znam jeszcze ,,Okulary" (,,Biega, krzyczy pan Hilary, gdzie są moje okulary..." )

      Usuń
    4. aaaa faktycznie ja też znam ;)))
      to sobie możemy razem porecytować ;)

      Usuń
    5. Chętnie, ale Ty idziesz na pierwszy ogień, ok? :))

      Usuń
  5. właśnie siostro wiosno pobudka!!!!
    bardzo fajny wiersz i historia, taka ciepła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polly,
      przypuszczam, że tort urodzinowy zjedzony i dlatego humorek dopisuje :))
      Właśnie! Ciepła, więcej ciepła - to dobre hasło :)

      Usuń
  6. O jakie to ładne...!... :) Kojący wiersz...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ukojenie to jedno z moich ulubionych słów. Mam nawet taki rytuał: gdy nie mogę zasnąć, powtarzam je w myślach i samo wyobrażenie dźwięku mnie uspokaja :)
      Dzięki:*

      Usuń
  7. Świetne! :*
    A tak na marginesie... Pamiętam jak w 3 klasie podstawówki na szkolnej choince "wystawialiśmy" z klasą teatrzyk o porach roku. Hi hi, zgadnij kim byłam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm...
      Wiosną lub latem. Zgadłam?? :)

      Usuń
    2. Wiosną, wiosną, o ironio ;) Do dziś pamiętam dwuwiersz: "Mam dla was ciepły deszczyk i złote bazie leszczyn" ;)

      Usuń
    3. Ale dlaczego ,,o ironio"? Wiosenna jesteś, czasem słońce, czasem deszcz - cała Ty :)

      Usuń
  8. Bo nie zawsze Emmo musi być poważnie.:) Czy mniej poważnie to chyba szczęśliwiej?
    A wiersz.. przywołuje wiosnę i pisz i twórz poezję bo czytać lubię, okazuje się że nie tylko ja ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Migafko,
      mówiąc szczerze to Twoje egzotyczne ptaszyska z ostatniego wpisu przekierowały moje myślenie na wiosnę i wniosły coś beztroskiego - na przekór wieściom z Ukrainy i codziennej rutynie. Dzięki :)

      Usuń
  9. Świetne. Mistrz Tuwim miałby Ci czego zazdrościć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszy mnie Twoje poczucie humoru, Mroczny ;-))

      Usuń
  10. Lekki jak piórko i beztroski, chociaż....Bardzo już tęsknię za wiosną.
    Wiesz, ja jednak wolę te smutne i trudne które dotykają wnętrza.
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewo,
      ja też wolę tamte, ale czasem muszę odetchnąć od nich, skierować myśli na coś lżejszego, nie wymagającego takiego skupienia na sobie.

      Czemu ja Ciebie jeszcze nie mam w pokrewnych duszach?? Zaraz będę mieć :)

      Usuń
    2. Dziękuję i witam w moich skromnych progach.
      Lubię Twoje wiersze, często materializują moje wewnętrzne niepokoje.
      Trzymaj się cieplutko.

      Usuń
    3. Wolałabym, żeby w nas był sam spokój, który mogłabym materializować, ale to by był znak, że jesteśmy już w niebie ;-)
      Teraz będę miała bliżej do Twojego ogrodu :)

      Usuń
    4. To nie tak Emmo - spokój jest stanem idealnym, który nie potrzebuje dodatkowego wyrazu, radość jest tak łatwo wyrazić i podzielić z innymi. Ale niepokój, lęk czy samotność nosimy bezradnie w sobie....tu się przydaje właśnie poezja. Przynajmniej ja tak mam.

      Usuń
    5. Masz rację, radość jest prosta, można ją okazać chociażby uśmiechem, nie potrzeba słów, ale wiele stanów emocjonalnych nie da się wyrazić w ten sposób. To kolejny powód dla którego ludzie piszą, malują, fotografują...

      Usuń
  11. Nie jestem znawcą poezji, ale do szkoły chodziłem, przynajmniej jak było zimno. Słyszę w Twoim wierszu Mickiewicza, a jak jest Mickiewicz, to już dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszelki duch!
      A już myślałam, że nic nie jest w stanie Cię wyciągnąć z Zacisza :)
      Jak nie jest źle, to już jest dobrze, dzięki wielkie :)

      Usuń
    2. To czwarta siostra mnie wyciągnęła, nie wymawiam dobrze "r", czyli raczej czwahta siostha :)

      Usuń
    3. Nie lada wyczyn takiego Mola Książkowego wyciągnąć.
      Zaphaszam częściej :))

      Usuń
    4. Jaki tam ze mnie mol, czytam nawet mniej niż statystyczny Polak, czyli jestem normalny, nie czytam książek.

      Usuń
    5. Zbyszekspirze,
      widocznie czerpiesz z książek dawniej przeczytanych, tym bardziej jestem pod wrażeniem ilości i jakości Twojej lektury. Wiesz, że nie ściemniam ;)

      Usuń
  12. Emmo :-)

    Jak ci sie fajnie rytmicznie slowa skladają;-)
    Też tak chce!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dżej,
      nic Ci nie stoi na przeszkodzie. Jestem całkowicie pewna, że byłabyś świetna, lepsza ode mnie. Rymowanki są dla mnie jak układanie krzyżówek do hasła, które się już zna. Naprawdę fajna zabawa :)

      Usuń
  13. W niedzielny dzień bawmy się wypoczywając z uśmiechem.

    OdpowiedzUsuń
  14. A ja lubię tak z rana się uśmiechać :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też :)
      Macham skrzydłem w stronę malin :)

      Usuń
    2. A ja się uśmiecham do ptasiej piosenki :)

      Usuń
    3. Nic tak nie raduje ptasiego serca, jak wywołanie uśmiechu :)

      Usuń
  15. Dziękuję, za odwiedziny :)
    Ja też lubię wiersze wszelakie :)
    Ostatnio postawiłam na pozytywne wiersze i tak zakochałam się w Twardowskim, On tak fajnie pisał :)
    Ale wiersze dla dzieci głęboko drzemią we mnie :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tysia,
      fajnie, że jesteś :)
      Lubię przyciągać pozytywnych ludzi, bo oni wnoszą sporo dobrej energii. Mam nadzieję, że nie pozostanę dłużna i Ty też znajdziesz coś dla siebie w moim gnieździe :)

      Twardowskiego bardzo cenię, właśnie czekam na jego tomik, ma przyjść pocztą lada dzień :)

      Usuń
  16. Jestes boska w tym swoim pisaniu! bardzo utalentowana! ja chce swoim wnukom czytac twoje książki z takimi ilustracjami, proooszęeee....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już raz w przypływie animuszu coś wysłałam do wydawnictwa, a ono nawet mi nie zechciało odpowiedzieć, że wiersze są beznadziejne czy cokolwiek, żebym przynajmniej wiedziała, co o tym myślą i czy w ogóle list do nich doszedł. Stawiają na sprawdzone nazwiska, które się sprzedają - tak mi się wydaje.
      Ale może kiedyś...kiedyś........ :)

      Usuń

Zblogowani

zBLOGowani.pl