niedziela, 6 października 2013

Płomyk


Wiem, kontrowersyjny jest przekaz tego wiersza, ale między innymi po to piszę, żeby bezkarnie tego typu teorie głosić. A może karnie? Może być i tak. A może ja sama zmienię jeszcze zdanie na ten temat? Nie wiem, nie wiem...
Może.
Oby!




nie buduj dla niej domu
bo będziesz musiał
pogrzebać w nim marzenie
które czekało tyle lat
by mieć jej włosy i usta


teraz spełnione
błyska w oczy fleszem
podgrzewane tęsknotą zapiera dech
albo majaczy blado
jak błędny ognik na bagnach


pojawia się
znika


uwierz w ten błysk
w dłoniach złożonych jak do modlitwy
schowaj ten płomyk
by nie zdmuchnął go wiatr

i nieś
nieś po bezdrożach


tylko nie buduj dla niej domu
lubczyk w samowarze codzienności
traci magiczną moc



Grafika: J. Yerka

41 komentarzy:

  1. dlaczego w kobiecie myśli takie drzemią?
    a natura niezbadana jest:)))
    świetne!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paweł,
      to efekt kryzysu małżeńskiego i różnych innych przemyśleń.
      na szczęście kryzys minął :))

      Usuń
    2. ufffffffffffff, tylko lubczyku w samowarze nie parz!!!!! nadal

      Usuń
    3. Paweł,
      mnie tez kamień spadł z serca.
      Faktem jest, że nikt mnie tak nie jest w stanie wyprowadzić z równowagi jak rodzony mąż ;))

      Usuń
    4. Oni szkolą się w tym przez lata, wnikliwie badając naszą naturę i poznając te najsłabsze punkty.

      Usuń
    5. Julio,
      warto by się skupić na tych najmocniejszych punktach...

      Usuń
  2. czyli jest Świetny:)))
    jedyny w swoim rodzaju.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uhhh...
      faceci zawsze ze sobą trzymają ;p

      Usuń
  3. czasami tak,
    a tak przy okazji,
    może Byś "skleciła" piękny wiersz do zdjęcia ze skansenu,
    tego: co przez rozmyte drzwi otwarte do środka,
    widać cudną wyrazistą chatę????

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paweł,
      długo patrzyłam na to zdjęcie i coś mi się kołatało po głowie... Uciekło, ale może wróci :)
      ALE...Ty też napiszesz? Wiersz za wiersz - co Ty na to?

      Usuń
  4. nie obiecuję:)))
    jakiś robak chodzi już po głowie,
    ale nie wiem czy doczeka świtu:))))
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paweł,
      robaka trza łapać, bo ucieknie! :)
      A ja muszę się poprzyglądać, wejść w te drzwi... Muszę mieć trochę czasu...Ale przecież to nie wyścig ;)

      Usuń
  5. tak to nie wyścig,
    pośpiech ulęgałki nie zrobi,
    a Tygrysom kto obiad gotuje????
    upsssssssss

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D
      Obiad już ugotowany! Co chwilę biegam do kuchni, żeby nie przypalić.
      Tygrysy zaraz wracają z basenu - prosto na gorący rosołek :))

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Dzięki, znikam.
      Bierz robaka pod pióro :)

      Usuń
    2. ..Kapitalny wiersz o Tym jak nie zniszczyć swych marzeń..masz rację ..codzienność odbiera blask gwiazdom.:))

      Usuń
    3. Marek,
      cieszę się, że to rozumiesz :)
      Mam mieszane uczucia na ten temat, nie do końca wiem, co myśleć, mylę się w zeznaniach...;)
      Znam parę małżeńską, która się widuje tylko w weekendy. Nie widziałam szczęśliwszego związku.
      ...co wcale nie znaczy, że planuję rozwód heheh

      Usuń
  7. Emma ukarała swego męża... wierszem! Wiersz bardzo fajny :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpowiedzi
    1. Prosperiuszu,
      jak zwykle wątpię, ale dziękuję :)

      Usuń
  9. Emma na litość Boską:)))))!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Głupawka. Klasyczny atak.
      To ja już będę poważna.

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. To znaczy, że się śmiejesz z byle powodu :)
      klasyczne są najfajniejsze :)

      A jak tam robak?

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. Niech śpi, nic na siłę.
      Jak się wyśpi, to może znów przyleci :)

      Usuń
  12. Kontrowersyjne, fakt, "tylko nie buduj dla niej domu, bo..." pierwsza i ostatnia strofa spinają całość mosiężną klamrą. I serce też.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Urbi,
      na swoją obronę mam środek wiersza, a w nim płomyk, który trzeba nieść w rękach złożonych jak do modlitwy...
      Bezdomni też mogą kochać :)

      Usuń
    2. To prawda, i jest to uczucie bardziej szczere, bo nie uwięzione w ciasnych, wygodnych, czterech ścianach. Wtedy ono samo staje się domem ;) Pozdrawiam Panią Poetkę.

      Usuń
    3. Urbi,
      otóż to, otóż to!
      Widziałam jakieś smakowitości u Ciebie i ostrzę sobie na nie apetyt :)

      Usuń
    4. U mnie posucha Emmo, strzępki myśli, ot. Nie potrafię ich ostatnimi czasy związać choćby pajęczą nicią. Ale bywa i tak, niech fruwają, to już pora babiego lata chyba?

      Usuń
    5. Urbi,
      na dobrą sprawę inne pory roku w naszym przypadku też są babie :))

      Usuń
  13. Czytam, czytam, czytam chyba już z dziesiąty raz! I myślę ile prawdy w tym wierszu jest jeszcze schowane, tak swoją interpretacją dodaje mu jeszcze po trochu z własnego doświadczenia... piękny jest i okrutny, to fakt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krasnoludku,
      pewne jest jedno: każdy związek musi znaleźć własną formułę, bo cudze się nie sprawdzają. To tylko mój osobisty zapis jednej z wielu refleksji na ten temat.
      Serdeczności :)

      Usuń
  14. "...i nieś
    nieś po bezdrożach..."
    świetnie opisałaś codzienność i gatunek homo-pracuś; co budował dom w marzeniach nie wiedząc że i tak nikt w nim nie zamieszka; zwłaszcza szczęście ... gdy schorowany, zmęczony legnie i fakt lubczyk mógłby wtedy mieć zły wpływ ... dla mnie ten wiersz byłby kontrowersyjny 20 lat temu, teraz co poradzę wzruszę ramionami i powiem .. bezdrożna są po to i po to uczuć budowanie, by po latach bez żalu odejść! pozdrawiam Emma i dziękuje za przemyślenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Slawrys,
      cieszy mnie, że ten wiersz jest na tyle wieloznaczny, iż mogłeś się w nim doszukać własnych znaczeń. Wydaje mi się, że to dobrze. Jednoznaczne są definicje encyklopedyczne, a nie poezja.
      Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam również :)
      Wiersz wzbudził sporo emocji i polemik ;)

      Usuń

Zblogowani

zBLOGowani.pl