niedziela, 19 stycznia 2014

Kiedyś





Kiedyś przytulę do serca morze,
rozgryzę życia najtwardszy orzech,

metafizyczny niepokój ukoję,
przestanę toczyć ze Stwórcą boje.

Ukośny horyzont wyrównam kiedyś,
z uśmiechem wyjdę z najgorszej biedy,

z kadru na białej łódce odpłynę
gdzieś w poprzek nieba, w czasu głębinę...

Kiedyś z wysoka spojrzę na Ziemię,
która mi teraz u szyi kamieniem.

I ciężar wszelki przemienię w puch,
i Sedno pojmę, i planet ruch.

Kiedyś to wszystko w końcu potrafię,
a dziś już lepiej posprzątam w szafie.




Grafika: Ch. Schloe

57 komentarzy:

  1. Emm, brzmi ten tekst zupełnie jak życzenia dla Ciebie, ale i dla innych, który wykluł się w twojej głowie. Może nadinterpretację uskuteczniam, ale dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mróweczko,
      jak miło, że jeszcze zaglądasz na Ptasią :)
      Wiesz, co mawia Brooke: sprzątanie jest dobre na wszystko ;-))

      Usuń
    2. Jestem tu od dawien dawna i mam już we krwi te wizyty:P
      Brooke zawsze ma rację - a ja z jej rad korzystam - nawet dziś sprzątałem:)

      Usuń
    3. No ba:)\
      Czytam wszywko:P

      Usuń
    4. To już wiem, że będę pisała do końca świata, o ile mi mózgownica wcześniej nie zgaśnie ;-))

      Usuń
  2. Bo "kiedyś" to takie piękne słowo...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ina,
      takie bezpieczne, prawda? ;-)

      Usuń
    2. Bardzo. "Kiedyś" to eufemizm słowa "nigdy", ale css... Bo wiemy o tym tylko wtedy, gdy je wypowiadamy. A gdy sami je słyszymy... jest piękne.

      Usuń
    3. Otóż to, Ina.
      Właśnie wymyśliłam coś, co Ty już chwilę temu napisałaś ;-))
      Ale poszło w eter, niech będzie.

      Usuń
    4. A taka się sobie błyskotliwa wydałam ;-P

      Usuń
  3. Tak! Dzisiaj lepiej posprzątać w szafie :))
    Na "kiedyś" przyjdzie czas...ale jeszcze nie...jeszcze nie teraz!!

    Kiedyś wszystko stanie się tak banalnie proste :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maminko,
      to tak jak w piosence: ,,ja jeszcze z wiosną się rozkręcę, ja jeszcze z wiosną się roztańczę..."
      A zatem byle do wiosny :)

      Usuń
  4. Marzycielsko & Realistycznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. eNNko,
      tak, takie trochę zderzenie dwóch światów, ale guzów na szczęście nie ma ;-)

      Usuń
  5. Też bym chciał odpłynąć w białej łódce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm...
      Jeszcze nie odpływaj, jeszcze Cherezińska kilka książek napisze...:)

      Usuń
  6. A wiesz Emmo,
    tak czytam i interpretuje, ze to kiedyś to wtedy gdy już życia kres...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Migafko,
      obawiam się że tak, dlatego Prosperiusza nie chcę puszczać za morze w tej białej łódce...;-)

      Mądrzy będziemy wtedy, gdy ta wiedza nam się już na nic nie przyda...

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    3. Przepraszam, chyba za bardzo się spoufaliłam :)

      Usuń
    4. Maminko,
      nie wierzę, ale Twój komentarz - Twoja decyzja :)

      Usuń
  7. Emmo, i nie wiem jak ugryźć Twój wiersz. Potrząsa mną, niby wzbudza nadzieję...(ułudną?) Zderzenie dwóch światów... Tak, to dobre słowo. Pozdrawiam i idę nadrabiać zaległości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. acha, i zapomniałam dodać, że bardzo, bardzo mi się ten wiersz podoba i grafikę dobrałaś rewelacyjnie :)

      Usuń
    2. Jak ja lubię, gdy wracają zaginione duszyczki :)
      Dzięki PrimaVero, mnie też ta grafika bardzo przypadła do gustu: złota rybka na sznurku...

      Usuń
  8. Szybko spadasz z chmur na ziemię.
    Uroczo napisane. Tyle się nam marzy a tu tyle spraw prozaicznych wokół nas.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szybko spadam, ale to mało skuteczne, bo zaraz mnie znów niesie w obłoki ;-)

      Usuń
    2. W takim razie szybu, gdyż inaczej nie powstawałyby takie perełki.

      Usuń
    3. Bardzo lubię te podróże podniebne :)
      Dzięki za dobre słowo!

      Usuń
  9. Kiedyś.

    no skoro obiecujesz ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wiesz, to "kiedyś" brzmi bardzo podobnie do "gdyby".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mroczny,
      a ,,gdyby" brzmi bardzo podobnie do ,,nigdy".
      Taki człowieczy los, ot co :)

      Usuń
    2. Oj, pojąć Sedno mi się bardzo marzy :)
      Tak jak ta złota rybka na sznurku ;-)

      Usuń
  11. pięknie, po prostu pięknie :))))
    szkoda tylko, że te najfajniejsze to dopiero kiedyś, a na razie przyziemne sprzątanie szafy :)
    chociaż z czeluści szafy można wygrzebać cos bardzo ciekawego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polly,
      powiem Ci, że to przyziemne, utrapione sprzątanie wiele razy mi pomagało i poprawiało humor. Mam wówczas wrażenie, że porządkuję też wszystko w głowie :)

      Usuń
    2. czytałam kiedyś fantastyczną książkę na temat robienia porządków. kiedy sprzątamy otoczenie, to tak jakbyśmy sprzątali nasze życie. ciekawostka jest też to, że sprzątając nasza piwnicę, porządkujemy przeszłość, z którą czasami trudno jest się nam uporać i nie możemy wtedy ruszyć z miejsca.
      poza tym czuję, że kiedy wyrzucam stare lub po prostu zbędne przedmioty, uwalniam pozytywna energię i pozwalam jej krążyć wokół mnie. dlatego lubię sprzątać, to wprowadza w moje życie radość i ład :))

      Usuń
    3. Polly,
      czyli to nie są tylko moje halucynacje? Zaobserwowałam że, takie proste czynności jak sprzątanie mają nieoczekiwanie jakąś magiczną moc, dają poczucie panowania nad przestrzenią i wpływu na to, co nas otacza, choćby to był mikrokosmos kuchni.
      A w piwnicy nie robiłam porządków strasznie długo...

      Usuń
  12. To kiedyś z tego wiersza...to plany, marzenia, cele....kto wie może niektóre z nich da się zrealizować :P
    Dziękuję za przyznane w konkursie punkty, a zwłaszcza za chęć przyznania aż 10 :)))
    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Julio,
      odnośnie wiersza, to są takie trochę marzenia ściętej głowy, bo przecież gdyby człowiek pojął Sens i Sedno, wówczas byłby już bogiem ;-)

      Zdjęcie wyjątkowo sympatyczne i zabawne :)
      Oddałabym na nie 10 punktów, ale obawiałam się złamania regulaminu, bo wówczas mój głos mógłby być nieważny. Gratulacje! :))

      Usuń
    2. ach ten regulamin....byłam o włos od zwycięstwa :)))))

      a co do wiersza.....z uśmiechem z najgorszej biedy może można wyjść, niektórzy to potrafią

      Usuń
    3. Fakt, niewiele Ci brakło, ale myślę, że to nadrobisz w następnej turze :))

      Usuń
    4. Coś Ty w następnej polegnę, rysować wiecznie nie mogę, bo to nudne :P

      Usuń
    5. Na pewno nie polegniesz, a zresztą i tak liczy się klasyfikacja generalna ;-)

      Usuń
    6. hahaha normalnie jak puchar świata w biegach narciarskich :))

      Usuń
    7. Jeśli już, to bieg po zdrowie - psychiczne w moim wypadku ;-))

      Usuń
  13. Lata płyną, a ja wciąż nabieram się na swoje własne "kiedyś" ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ,,Pomyślę o tym jutro " - jak to mawiała Scarlett O'Hara ;-)
      Może ważniejsze jest to, żeby umieć zadawać pytania?

      Usuń
  14. Kiedyś to wszystko ogarnę. Kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wu,
      nie pali się :)
      Lepiej raz a dobrze.

      Usuń
  15. " Kiedys" nigdy nie umierq:) Bardzo sympatycznie mi sie zrobilo po przeczytaniu tego wiersza, moglabym sie pod nim podpisac, pod tymi poboznymi zyczeniami, bardzo sie z nim identyfikuje, lacznie z posprzataniem w szafie :) to dziala na mnie terapeutycznie, ukladanie w szafie wprowadza lad w mojej glowie i duszy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszko,
      a dodatkowa korzyść taka, że znajduje się nowe ciuchy. Ja ostatnio odkryłam dwa takie sweterki, które wydawały mi się nieszczególne i całkiem zapomniałam, że je mam. A teraz nie wyobrażam sobie jak mogłam się kiedyś bez nich obejść ;-))

      Usuń

Zblogowani

zBLOGowani.pl