środa, 4 grudnia 2013

Wymyśliłam cię




wymyśliłam cię
w twoich żyłach
zamiast krwi
gotuje się mój błękit

jesteś kroplą śliny
chociaż nie wypowiem
mam cię na końcu języka -
wyssałam cię z palca




Grafika: A. Zhuravleva

44 komentarze:

  1. Wiersz napisany już dawniej, ale co jakiś czas robi się zadziwiająco aktualny.
    Mam niepohamowaną skłonność do wymyślania ludzi, których nie ma...;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wypadałoby odpowiedzieć .."wymyśliłem sam siebie na potrzebę czyichś marzeń, by codzienność nie była taka sama .." ..pozdrawiam i miłego dnia

      Usuń
    2. Sławomirze,
      nie wiem, nie wiem...
      Ja mam cały czas poczucie bycia sobą i silną więź z tym co w środku. A jeśli muszę zrobić coś wbrew sobie, to wszystko we mnie staje dęba i wierzga...
      Dziękuję i pozdrawiam ciepło :)

      Usuń
    3. Ja też mam Emmo skłonność do wymyślania ludzi, ale u mnie to są papierowe istnienia... ;-)

      Usuń
    4. Prosperiuszu,
      żałuję, że przestałeś wymyślać Elladę. Mam nadzieję, że do niej wrócisz :)
      A tak naprawdę każda z wymyślonych postaci to jakaś cząstka autora. Tak mi się wydaje.

      Usuń
  2. Te wymyślone istnienia, jak wspomniałaś, są cząstką autora - dlatego nie potrafią zaskoczyć. Za to realni ludzie - aż za często. I to jest prawdziwa tajemnica życia. Pozdrawiam Emmo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Urbi!
      Brakował mi Ciebie :)
      Jakoś coraz mniej wokół mnie takich, którzy by mnie zaskakiwali. Wszyscy zaczynają mi się wydawać przewidywalni. Pewnie dlatego wymyślam ludzi i sama siebie nimi zaskakuję ;-)

      Usuń
  3. piękny "ten" wymyślony, szlachetny z błękitną krwią :) ciekawi mnie jaki jest dalej, co robi i jaką ma duszę. te kilka zdań pobudziło moją wyobraźnie i czekam na dalszy ciąg :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polly,
      to tylko moje mrzonki i wariacje "na temat". Ciągle dopinam ludziom skrzydła, ubieram ich w jakieś kostiumy, a przecież oni są zwyczajni - tak samo jak ja ;-))
      Może własna zwyczajność mnie popycha do tego ubarwiania innych? Sama nie wiem...

      Usuń
    2. A wiesz Emmo, mam podobnie, podobnie ale nie tak samo
      nie dopinam skrzydeł ale próbuje zobaczyć coś więcej co widać, czasem rozczarowują, ale też olśniewają swoją wyjątkowością i odmiennością
      patrzę zawsze jak na wyjątkową indywidualność i nie zastanawiam się warto, zastanawiam się co kryje się za przebraniem kostiumowym :)

      Usuń
    3. Migafko,
      nie wiem, czy dobrze Cię zrozumiałam, bo coś pożarło niektóre słowa...

      Mówisz, że NIE warto zaglądać pod kostium? A ja to ciągle robię, ciągle zaglądam za sztalugi...;p

      Usuń
    4. Mówię że nie zastanawiam się czy warto, ( pożarło czy), bo wiem że warto ;)
      zawsze zastanawiam się co kryje się za przebraniem...

      Usuń
    5. Brak jednego "czy" wyprowadził mnie w pole :)
      Mamy w takim razie tak sam, Migafko. To wcale nie oznacza szukania dziury w całym, ale jednak poszukiwanie prawdy, w nadziei, że ona nie okaże się wcale taka zła. I często okazuje się lepsza, niż się przypuszczało. Przerabiałam to nie dalej jak wczoraj z moim Tigerem ;-))

      Usuń
    6. ja może nie ubarwiam, może za bardzo innych idealizuję. oni lepsi, ja nie. budzi to pewien niepokój, ale bardzo mile rozczarowuje, kiedy się okazuje, że oni maja wielkie skrzydła albo wręcz przeciwnie nie mają ich wcale i wtedy ja mogę rozwinąć swoje :)

      Usuń
    7. Polly,
      a ja najbardziej się boję, że inni mnie idealizują. A to się też zdarza. I co z tym zrobić? Z jednej strony nie chcę być przyczyną rozczarowania, a z drugiej...przecież i tak wyjdzie szydło z worka, bo długo udawać się nie da, nawet gdyby się bardzo chciało.

      Usuń
  4. Piękne. Też tak miałam, nudziła mnie przewidywalność. Gdy zaczęłam wymyślać, powstał mój mały świat, tak bliski a taki nierealny. Lubię czasem się w nim zanurzyć, jako odskocznia od realu. Też lubisz Ankę Zhuravlevą? Bo ja bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prima Vero,
      ja też lubię ten swój teatrzyk wyobraźni. Tylko trzeba uważać, żeby własnych pomysłów reżyserskich nie brać całkiem serio ;-)

      Zhuravleva to jedna z moich ulubionych graficzek. Zauażyłaś jak często jej kobiety bujają w obłokach?

      :)

      Usuń
  5. natychmiast Kofta mi się przywołał z pamięci ...



    Taką cię wymyśliłem
    Gdy okno bielało nad ranem
    Wszystkie w tobie zmieściłem
    Wiersze nie napisane
    Najlepiej jak umiałem

    Z każdym uśmiechem, gestem
    Tylko nie powiedziałem
    Że jesteś

    Taką cię wymyśliłem
    Nad stołem zalanym winem
    Gdy twoje zdrowie piłem
    W niejedną szarą godzinę
    Za chwilę noc upadnie
    Spojrzyj kochanie - dnieje
    To chwila gdy najładniej
    Istniejesz

    Taką cię wymyśliłem
    Wśród tylu słów bezimienną
    Kiedy ciszy motywem
    Niebo szarzało nade mną
    Kiedy za dużo chciałem
    W swoim łagodnym obłędzie
    Wtedy nie przewidziałem
    Że będziesz

    Los dobrze się ze mną obszedł
    Przy tobie wszystkiemu sprostam
    Tylko o jedno cię proszę
    Pozostań

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. J.
      On zdecydowanie lepiej to wymyślił, bo ona JEST.

      Ps. Wąsy Ci urosły?? Ale po Kofcie od razu Cię poznałam :))

      Usuń
    2. język mi wylazł :)))

      Po Kofcie ją poznacie :))

      Usuń
  6. http://www.youtube.com/watch?v=I3gBWto3Bfo
    pierwsze skojarzenie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Julio,
      jakieś sto lat temu na onecie kobieta pisała blog pod tytułem ,,Wymyśliłam cię". Równolegle rozwijały się 2 wątki: jeden realny czyli to co jest i drugi potencjalny czyli to, co mogłoby być... Za każdym razem po przeczytaniu napełniał mnie smutek.

      Kofta jednak znacznie lepszy :)
      ZOBACZ :)

      Usuń
    2. czasem mam wrażenie że wszystko jest przepięknie wymyślone
      a potem boleśnie ściera się z rzeczywistością i rozczarowuje

      Usuń
    3. Julio,
      trzymaj się myśli, że prawda leży gdzieś pośrodku. To mi się ciągle potwierdza.
      Często trudno od razu oszacować, ale w końcu oliwa na wierzch wypływa ;-)
      Ja często wpadam w obie skrajności, niestety ;p

      Usuń
  7. Emmo, taka tęsknota, nostalgia przebija się przez wersy....i...jakby ciut goryczy
    Z ideałem, czyli substytutem, którego nigdy się nie zobaczy, to bym raczej uważała....czasami może przesłonić całkiem sporą ilość zwyczajnych, może i przewidywalnych ale wartościowych osobników :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maminko,
      ja to wszystko wiem i zgadzam się z Tobą. Obiecuję sobie, że już koniec tego "wymyślania", bujania w obłokach i marzeń o niebieskich migdałach, ale później znów mnie ponosi i wymyślam od nowa ;-P

      Usuń
  8. Emmo! Jesteś Poetką, więc "wymyślaj", tylko za bardzo nie bierz do serca.....no, nie tak personalnie, bo szybko się wypalisz, a ja kocham Ciebie czytać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))
      Maminko, kochana jesteś, naprawdę :)
      Racja, wymyślać, ale nie brać do serca.
      Serce trzymać w bezpiecznym miejscu.

      Usuń
    2. A ta "kropla śliny" perwersyjna taka trochę ;)))

      Usuń
    3. ;D
      Maminko, tych najbardziej erotycznych wierszydeł nie publikuję :)

      Usuń
  9. To był żarcik! Szkoda, że nie publikujesz....

    OdpowiedzUsuń
  10. Nooooooooooo nieeeeeeeeeeee......"Prawdziwa cnota krytyk się nie boi" :)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I w tym sęk!
      Zachodzi obawa, że to niecnota ;D

      Usuń
  11. Poetka Jesteś, Poetką, więc i niecnota Ci przystoi :))

    OdpowiedzUsuń
  12. Podanie o spełnienie.... Wiatrem skojarzeń przeczesałaś moje synapsy :)
    Pozdrawiam serdecznie
    http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sia,
      to straszne - a może i nie? - ale Twój komentarz jest lepszym wierszem niż to, co ja opublikowałam ;-)

      Usuń
  13. A gdy Wymyśleni nabierają realnych kształtów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mroczny,
      to zmykam, gdzie pieprz rośnie. Serio.
      Wiem, to jakiś bezsens, ale mój model tak ma ;-)

      Usuń
  14. Odpowiedzi
    1. Bez muzycznej pocztówki byłabym zawiedziona :)
      Nie miałam pojęcia, że wszyscy wszystkich wymyślają! Radek też... dzięki :)
      Nie mam pomysłu na rewanż, ale jeśli mi coś zaświta, to wrzucę.

      Usuń

Zblogowani

zBLOGowani.pl